
Dariusz Szczepaniak, trener i założyciel Akademii Piłkarskiej Ostrzeszów, nagle zasłabł podczas meczu z okazji WOŚP. Jego życia nie udało się uratować. Świadek relacjonuje, jak to wyglądało z poziomu boiska.
Sportowiec miał tylko 46 lat i nic nie wskazywało na to, że może przydarzyć mu się taka tragedia. „Zmarł nagle, na boisku, wspierając szczytną ideę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy” – napisano w komunikacie Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej.
„Dariusz był nie tylko moim nauczycielem wychowania fizycznego, kiedy jeszcze byłem uczniem Liceum Ogólnokształcącego w Ostrzeszowie, ale i trenerem najmłodszych mieszkańców Miasta i Gminy Grabów nad Prosną, gdzie prowadził zajęcia z piłki nożnej” – napisał na Facebooku Maksymilian Ptak, Burmistrz Miasta i Gminy Grabów nad Prosną.
„Jestem głęboko zasmucony tą wiadomością” – dodał. „To nie tak miało być… Charakter i serce zostawiał na boisku jak mało kto. Był oddanym nauczycielem i dobrym kolegą. To olbrzymia strata dla całego środowiska piłkarskiego, ale i dla naszej społeczności” – zakończył.
W charytatywnym meczu brał udział także Patryk Jędrowiak, burmistrz Ostrzeszowa. W rozmowie z „Przeglądem Sportowym” opowiada o tragicznych wydarzeniach z niedzieli.
– Nasze dwie drużyny mierzyły się ze sobą w tym meczu. Byliśmy tego bezpośrednimi świadkami i przez tym bardziej trudno o tym mówić. Jeszcze chwilę wcześniej wymienialiśmy kilka luźnych słów. Potem zdarzyła się tragedia – wspomina burmistrz.
– W pierwszym momencie pojawiła się myśl, że to było jakiejś potknięcie i upadek. Dosłownie jednak kilka sekund później już wiedzieliśmy, że jest potrzebna nagła pomoc. Tu też wielkie ukłony dla wielu zawodników, którzy mieli przeszkolenie ratownicze i pospieszyli z pomocą. Przyszła ona natychmiastowo, ale to i tak było za mało – dodaje Jędrowiak.
Trener zasłabł podczas meczu WOŚP i zmarł. Nowe informacje o synu sportowca