Kto straci na Brexicie? Z raportu Komitetu Regionów wynika, że wszyscy, a najwięcej Irlandia i Niemcy

Brexit. / fot. pixabay.com
Brexit. / fot. pixabay.com
REKLAMA

Europejski Komitet Regionów przygotował raport, z którego wynika, że najwięcej na Brexicie stracą Irlandia i Niemcy. Naszych sąsiadów może to kosztować kilka miliardów euro rocznie.

Komitet Regionów jest organem doradczym UE złożonym z wybranych na szczeblu lokalnym i regionalnym przedstawicieli ze wszystkich 28 państw członkowskich. Z przygotowanego przez niego raportu wynika, że najwięcej na Brexicie stracą Irlandia, Niemcy i Malta.

REKLAMA

Problemy Irlandii dotyczą głównie kwestii granicznych. Kraj ten jako jedyny będzie graniczył z będącą poza strukturami Wspólnoty Wielką Brytanią. Mimo trwających już blisko rok negocjacji rządowi Theresy May i eurokratom nie udało się wypracować formuły pozwalającej Zjednoczonemu Królestwu wprowadzić kontrole na swych granicach, a jednocześnie nie zburzyć niezwykle mocnych więzów pomiędzy Irlandią, a będącym częścią Wielkiej Brytanii Ulsterem. Nowe regulacje celne i handlowe dotkną Irlandię, której gospodarka jest mocno powiązana z Wyspami.

Kolejnym państwem które straci na Brexicie będą Niemcy. W raporcie wskazuje się, że ucierpią niemiecki przemysł i rzemiosło. Najbardziej dotknie to regionów Berlina, Dusseldorfu, Darmstadt i Kolonii.

Bez umów handlowych pozwalających utrzymać taryfy celne na minimalnym poziomie i swobodny przepływ towarów lokalne i regionalne gospodarki poniosą duże straty – powiedział przewodniczący Komitetu Karl-Heinz Lambertz.

Niemieccy ekonomiści wyliczyli, że wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej może kosztować Niemcy nawet 7 miliardów euro rocznie.

Zobacz też: Europejskie media ignorują skutki Brexitu dla Unii Europejskiej. Sami Niemcy mogą tracić rocznie miliardy

Hans-Olaf Henkel, członek Parlamentu Europejskiego i prezes Federalnego Związku Przemysłu Niemieckiego twierdzi, że na Brexicie straci nie tylko Wielka Brytania, ale cały kontynent. Według niego europejscy politycy działają też tak jakby nie zdawali sobie sprawę z tego jaki wpływ będzie miał Brexit na Wspólnotę.

Skomplikowane połączenie logistyczne, relacje pomiędzy dostawcami, a konsumentami ucierpią niezależnie od tego, czy Brexit będzie „twardy”, czy „miękki” – mówi Henkel.

Wynegocjowanie umów handlowych z takimi partnerami jak Kanada, czy Japonia, to jedno, a rozplątać stosunki handlowe, jakie w ciągu 40 lat powstały pomiędzy tysiącami firm, to odrębna sprawa.

Według autorów raportu kolejnymi państwami, które najbardziej ucierpią będą Malta, Holandia i Belgia. Karl-Heinz Lambertz poinformował, że straty dotkną aż 41 sposród 50 regionów europejskich.

Tymczasem w samej Wielkiej Brytanii narasta zniecierpliwienie dotyczące negocjacji na temat przyszłych umów pomiędzy Wielką Brytanią, a Wspólnotą. Cześć Brytyjczyków uważa, że eurokraci stawiają warunki i negocjują twardo, by zemścić się na wyspiarzach i postraszyć innych członków Unii, by nawet nie odważyli się myśleć o jej opuszczeniu.

Na Wyspach coraz częściej słychać głosy, że jeśli przyszłe umowy mają być w takim kształcie, jak tego chcą eurokraci, to lepiej żadnych nie zawierać.

Handel z Unią stanowi zaledwie 12% całej wymiany zagranicznej Wielkiej Brytanii. Już teraz Indie, Australia, Nowa Zelandia, Indonezja, Malezja, kraje arabskie ustawiają się w kolejce, by podpisać dwustronne umowy handlowe z Wielką Brytanią. Nikogo nie zdziwiłoby, gdyby i administracja Trumpa zawarła umowę handlową z Wielką Brytanią na specjalnych warunkach.

Tymczasem dla wszystkich państw spoza Unii (oprócz Szwajcarii i Norwegii), wejście na rynek Wspólnoty jest bardzo trudne. Umowy z Wielką Brytanią, drugą co do wielkości gospodarką europejską pozwoliły tym państwom zdobyć wielki kawał europejskiego rynku, który dotychczas był niepodstępny.

Zobacz też: Wielka Brytania grozi UE. Królestwo nie może porozumieć się ze Wspólnotą w sprawie Brexitu

REKLAMA