Rakieta w lesie pod Bydgoszczą. Szef gabinetu prezydenta UJAWNIŁ kolejne szczegóły [VIDEO]

Miejsce znalezienia szczątków niezidentyfikowanego obiektu wojskowego w lesie w okolicach miejscowości Zamość k. Bydgoszczy, 27 bm. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła śledztwo w sprawie sprowadzenia zdarzenia powszechnie niebezpiecznego w związku ze znalezieniem koło Bydgoszczy szczątków obiektu wojskowego. (tż/awol) PAP/Tytus Żmijewski
Miejsce znalezienia szczątków niezidentyfikowanego obiektu wojskowego w lesie w okolicach miejscowości Zamość k. Bydgoszczy, 27 bm. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła śledztwo w sprawie sprowadzenia zdarzenia powszechnie niebezpiecznego w związku ze znalezieniem koło Bydgoszczy szczątków obiektu wojskowego. (tż/awol) PAP/Tytus Żmijewski
REKLAMA

Szef gabinetu prezydenta Paweł Szrot na antenie RMF FM ujawnił kolejne szczegóły dotyczące rakiety, której szczątki znaleziono w lesie pod Bydgoszczą. Obiekt spadł na terytorium Polski w grudniu ubiegłego roku, jednak informacje o tym pojawiły się dopiero kilka miesięcy później.

Jak poinformował w Rozmowie w południe w RMF FM Paweł Szrot, znaleziono głowicę z rosyjskiej rakiety, znalezionej pod Bydgoszczą.

REKLAMA

– Jeśli chodzi o głowicę – została odnaleziona, jest badana przez odpowiednie instytucje. Jest to szczególna głowica, bo ona jest zbudowana zgodnie z rosyjską myślą technologiczną: z betonu – powiedział szef gabinetu prezydenta.

– Zakładam, że ta głowica w takiej formie została na tej rakiecie zainstalowana po to, żeby ten starszy model rakiety mógł dezorientować ukraińską obronę przeciwlotniczą, oczywiście nie zawierając aktywnej wybuchowej głowicy – stwierdził.

Przypomnijmy, że w sprawie obiektu znalezionego w lesie pod Bydgoszczą toczy się śledztwo. Zostało ono przejęte przez Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej. Poinformował o tym rzecznik PK prok. Łukasz Łapczyński.

Zwrot ws. rakiety pod Bydgoszczą

Pod koniec kwietnia MON poinformowało, że w okolicach miejscowości Zamość, ok. 15 km od Bydgoszczy, znaleziono szczątki niezidentyfikowanego obiektu wojskowego. Natknęła się na niego w lesie przypadkowa osoba. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła w tej sprawie śledztwo.

Szef rządu warszawskiego Mateusz Morawiecki był wcześniej pytany przez dziennikarzy m.in. o to, kiedy dowiedział się o incydencie pod Bydgoszczą oraz o to „dlaczego śledztwo zostało wszczęte tak późno”.

– Dowiedziałem się o tym incydencie wtedy, kiedy poinformowałem o tym. To było pod koniec kwietnia, kilka dni przed końcem kwietnia, w środku tygodnia – odpowiedział. Obiekt zaś miał spaść na terytorium Polski już w grudniu.

Prof. Dudek OSTRO o Morawieckim: „On nie wie, co się dzieje w kraju, w którym formalnie rządzi”

REKLAMA