Złe wiadomości dla Andrzeja Dudy. Ten podpis prezydenta rozwścieczył Polaków [SONDAŻ]

Andrzej Duda Źródło: PAP/Łukasz Gągulski
Andrzej Duda Źródło: PAP/Łukasz Gągulski
REKLAMA

Andrzej Duda błyskawicznie zdecydował o podpisaniu ustawy, dzięki której warszawski rząd będzie mógł stworzyć zależną od polityków komisję weryfikacyjną do spraw badania rosyjskich wpływów. Tą decyzją prezydent osłabił swoją pozycję w oczach polskich obywateli.

Sejm powołał komisję, odrzucając weto Senatu, pod koniec ubiegłego tygodnia. Z obozu prezydenckiego, ustami Andrzeja Dery, płynęły wieści, że prezydent decyzję o podpisaniu bądź zawetowaniu ustawy podejmie w „mniej niż trzy tygodnie”.

REKLAMA

Duda zrobił to już po kilku dniach. W poniedziałek 29 maja przed południem oświadczył, że zdecydował się „na podpisanie ustawy”. Jednocześnie Duda poinformował, że poza podpisaniem ustawy, skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. To raczej rzadki ruch – dotychczas, przy ewentualnych wątpliwościach, prezydent najpierw kierował ustawę do TK, a potem podpisywał.

Publicyści ostrzegają, że komisja może być niebezpiecznym narzędziem w rękach państwa. Warszawa będzie mogła jak nigdy wcześniej zastraszać dziennikarzy i osoby publiczne.


Niebezpieczna ustawa podpisana. Czytaj więcej:


Polacy mu tego nie wybaczą?

W najnowszym sondażu dla Wirtualnej Polski spytano polskich obywateli, jak oceniają decyzję prezydenta. 57 proc. ankietowanych w sondażu dla WP oceniło decyzję prezydenta źle. Odpowiedź „zdecydowanie źle” wybrało 39,6 proc. badanych, natomiast „raczej źle” 17,4 proc.

36,4 proc. respondentów uważa, że Andrzej Duda podjął słuszną decyzję podpisując ustawę o powołaniu komisji. „Zdecydowanie dobrze” oceniło podpisanie ustawy 22,9 proc. badanych, „raczej dobrze” 13,5 proc.

Oznacza to, że zdecydowana większość polskich obywateli negatywnie ocenia podpisania kontrowersyjnej ustawy.

Duda stracił nie tylko w oczach obywateli. Prezydenta w ekspresowym tempie zaczęli opuszczać także doradcy. Pisaliśmy o tym:

Zgadzając się na komisję, Duda przegiął. Lawina odejść prezydenckich ekspertów

REKLAMA