
Doradca spółki GetBack Piotr B. w rękach CBA. Agenci Biura zatrzymali go w jego domu na warszawskim Ursynowie. W sobotę, zatrzymany został również były prezes spółki Konrad K.
„Zatrzymanym jest Piotr B., przedstawiciel podmiotu gospodarczego, który współpracował z byłym prezesem spółki GetBack S.A. Konradem K” – poinformowała w sobotę rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie, Agnieszka Zabłocka-Konopka.
Piotr B. zasiadał w zarządzie Fundacji Dziedzictwa Kulturowego i Przemysłowego, która fundacja w 2016 roku zorganizowała dwudniowy wyjazd lubelskim samorządowców i przedsiębiorców do Izraela. CBA zawiadomiło w tej sprawie Urząd Kontroli Skarbowej, twierdząc, że wyjazd został dwukrotnie przepłacony przez zarząd Portu Lotniczego Lublin.
Byłego szefa GetBack Konrada K. zatrzymali w sobotę funkcjonariusze CBA na polecenie Prokuratury Regionalnej w Warszawie w ramach prowadzonego przez nią śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w działaniach grupy kapitałowej GetBack SA.
Zatrzymanie związane było z koniecznością przedstawienia K. zarzutów usiłowania oszustwa na szkodę Polskiego Funduszu Rozwoju, wyrządzenia szkody w wielkich rozmiarach w obrocie gospodarczym na szkodę spółki GetBack SA oraz przestępstw dotyczących manipulacji instrumentami finansowymi i podawania nieprawdy do publicznej wiadomości o działaniach spółki.
Do zatrzymania bylego szefa GetBack doszło na lotnisku Fryderyka Chopina na warszawskim Okęciu po powrocie biznesmena z Izraela. Przeszukano apartament K. oraz siedziby firmy. Wcześniej w śledztwie przesłuchano łącznie kilkadziesiąt osób, w tym urzędników Komisji Nadzoru Finansowego i spółki GetBack SA. Ponadto – jak podało CBA – zabezpieczono tomy dokumentacji oraz dane elektroniczne.
Śledztwo Prokuratury Regionalnej w Warszawie zostało podjęte 24 kwietnia w ramach zespołu prokuratorów, który został powołany w prokuratorze regionalnej przez Prokuraturę Krajową po zawiadomieniach przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego w tej sprawie.
Zobacz też: Niespodziewana decyzja. Marek Jurek już nie chce być prezesem Prawicy RP. Jest nowy szef
W ramach postępowania Konrad K. był już wcześniej przed zatrzymaniem przez prokuraturę przesłuchiwany. W zespole poza prokuratorami i ich asystentami pracują również funkcjonariusze CBA.
– Bezpośrednio po wszczęciu tego śledztwa podjęliśmy bardzo intensywne działania procesowe dla zabezpieczenia stosownej dokumentacji, a także dla przesłuchania świadków W tej chwili mamy cztery doniesienia z KNF, a także około 40 doniesień od obligatariuszy – mówiła w sobotę prok. Agnieszka Zabłocka-Konopka.
Dodała też, że doniesienia te były szczegółowo badane pod kątem wdrażanych następnie czynności procesowych.
Spółka GetBack zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami. Powstała w 2012 r., a w lipcu 2017 r. jej akcje zadebiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie w ramach przeprowadzonej pierwszej oferty publicznej.
W kwietniu GPW, na wniosek KNF, zawiesiła obrót akcjami GetBack. Stało się to po tym, gdy 16 kwietnia rano firma podała, że prowadzi negocjacje z PKO BP oraz Polskim Funduszem Rozwoju ws. finansowania w wysokości do 250 mln zł. Z komunikatu spółki wynikało, że informację uzgodniono „ze wszystkimi zaangażowanymi stronami”.
PKO BP i PFR zdementowały informacje, że prowadzą takie rozmowy. To wywołało reakcję KNF. W efekcie rada nadzorcza GetBack odwołała ze skutkiem natychmiastowym Konrada K. ze stanowiska prezesa spółki.
Po zawiadomieniach Komisji Nadzoru Finansowego prokuratura wszczęła śledztwo. Postępowanie dotyczy wyrządzenia szkody majątkowej o wielkich rozmiarach, prowadzenie ksiąg rachunkowych wbrew przepisom i podawanie nieprawdziwych informacji. KNF zarzuciła byłemu kierownictwu spółki przeprowadzanie operacji finansowych, mających na celu uniknięcie realnej wyceny posiadanych przez spółkę pakietów wierzytelności.
Zobacz też: Karuzela z referendum. Trudno zrozumieć, co tam się kręci