Jest akt oskarżenia przeciwko Frasyniukowi. Grożą mu 3 lata więzienia

Władysław Frasyniuk. Foto: twitter
Władysław Frasyniuk. Foto: twitter
REKLAMA

Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Władysławowi Frasyniukowi ws. naruszenia nietykalności cielesnej dwóch umundurowanych policjantów na służbie.

Oskarżenie trafiło do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie. Oskarżonemu grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

REKLAMA

Jak zaznaczył prok. Łapczyński, zebrane dowody jednoznacznie wskazują na to, że Władysław Frasyniuk dopuścił się zarzucanego mu czynu. „Pozwalają przy tym na stwierdzenie, że zachowanie podejrzanego wobec pełniących służbę umundurowanych funkcjonariuszy policji było celowe i zmierzało do naruszenia ich nietykalności cielesnej” – wskazał prokurator.

Z informacji prokuratury wynika, że podstawą skierowania aktu oskarżenia były zebrane w toku dochodzenia zeznania bezpośrednich świadków zdarzenia i analiza nagrań video.

Zeznania przesłuchanych świadków są spójne, logiczne i wzajemnie się uzupełniają. Ponadto znajdują potwierdzenie w pozostałym materialne dowodowym w postaci szeregu dokładnie przeanalizowanych nagrań video – zaznaczył prok. Łapczyński.

Akt oskarżenia ma związek z wydarzeniami z 10 czerwca zeszłego roku i kontrmanifestacją wobec comiesięcznego marszu smoleńskiego. Jak wskazała prokuratura, policjanci pilnujący porządku podczas wydarzenia podjęli interwencję wobec Frasyniuka i towarzyszących mu osób, którzy siedząc na ulicy, zablokowali legalny przemarsz.

Władysław F. stawiał gwałtowny opór, wierzgał nogami, krzyczał i reagował agresywnie. W trakcie wynoszenia go poza trasę przemarszu kopał jednego z policjantów, naruszając jego nietykalność cielesną. Zachowywał się agresywnie także po przeniesieniu ze środka ulicy, wyrywając się policjantom, którzy próbowali go wylegitymować. Funkcjonariusza, który wzywał go do zachowania zgodnego z prawem, gwałtownie popchnął, naruszając także jego nietykalność cielesną. Na prośbę o podanie danych osobowych, wymieniał fałszywe imiona i nazwiska – wyjaśnił prok. Łapczyński.

W związku z incydentem na miesięcznicy smoleńskiej, Frasyniuka chciała przesłuchać Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Frasyniuk dwukrotnie nie stawił się prokuraturze – 12 stycznia i 1 lutego br.

CZYTAJ DALEJ ->

REKLAMA