
Negocjator ze strony izraelskiego rządu, jeden z najbliższych współpracowników premiera Izraela, Benjamina Netanjahu, wprost drwi z polskiego rządu w rozmowie z „Times of Israel”.
Wypowiedź Yaakova Nagela przytacza „Rzeczpospolita”. Nagel kpi z polskiego rządu, który pod dyktando Izraela wycofał się ze znowelizowanej w lutym ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej.
W rozmowie z „Times of Israel” Nagel odniósł się między innymi do wspólnej deklaracji premierów Benjamina Netanjahu i Mateusza Morawieckiego. We wspólnym oświadczeniu Izrael między innymi zadeklarował, że Polska nie będzie obarczana całą odpowiedzialnością za Holocaust.
Z drugiej strony padły zapewnienia, że Polska w pełni potępia antysemityzm. Nagel w wywiadzie odniósł się do działania naszych władzy: „To kraj, który szczyci się tym, że uchwalili prawo, które ich zdaniem przywróci narodowi honor. Pół roku później anulują je z podkulonym ogonem”.
„To wielkie osiągnięcie dla państwa Izrael. Krytyka doprowadza mnie do szaleństwa. Osiągnęliśmy niesamowity sukces. Mieliśmy prawo, o którym wszyscy mówili, że jest straszne. Pozbyliśmy się tego, nie dając im nic w zamian. Nie ma nic złego w tym stwierdzeniu” – mówił.
Zobacz też: Niewiarygodne! Władze Izraela protestują przeciw publikacji deklaracji swojego premiera w żydowskiej prasie
Źródło: Rzeczpospolita