6 miesięcy powoływali, 3 rządzą i już są w kryzysie. Gabinet kanclerzyny Merkel na skraju upadku

Merkel_kryzys-gabinetu
Angela Merkel fot. PAP/DPA.

Ledwie trzy miesiące po powołaniu rząd rząd Angeli Merkle znalazł się w poważnym kryzysie. W nocy ze środy na czwartek odbywały się rozmowy mające zapobiec rozpadowi koalicji. Minister spraw wewnętrznych domaga się całkowitej zmiany polityki imigracyjnej.

Kryzys wewnątrz koalicji nabrzmiewał od kilku tygodni. Katalizatorem, który może doprowadzić do upadku gabinetu Merkel stała się odmowa przez Włochów przyjęcia do swego portu statku z imigrantami z Północnej Afryki.

Minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer i jego bawarska CSU chcą całkowitego odrzucenia dotychczasowej polityki imigracyjnej. Według niektórych doniesień miał on zawiązać nawet nieformalny sojusz z ministrem spraw wewnętrznych Austrii Herberte Kicksem i włoskim – Matteo Salvinim, by wspólnie zwalczać nielegalną imigrację.

Bawarski polityk domaga się m.in, by Niemcy przestały przyjmować imigrantów podających się za uchodźców i zarejestrowanych wcześniej w innych krajach. Sprzeciwia się temu Merkel, która twierdzi, że to nie rozwiązuje problemu, bo spowoduje podobne posunięcia w innych krajach.

Zobacz też: Włosi i Francuzi pogodzili się. Premier Giuseppe Conte dał się udobruchać i pojedzie do Paryża

Kryzys zaś według niej powinien być rozwiązany na szczeblu europejskim, a posunięcia proponowane przez Seehofera, to utrudniają. W ramach kompromisu Merkel zaproponowała, by na granicę odsyłać tych imigrantów, których wnioski o azyl już zostały odrzucone.

W nocy ze środy na czartek obradowały też oddzielnie trzy ugrupowania wchodzące w skład kolacji – CDU, siostrzana bawarska CSU i SPD.

Merkel za wszelką cenę chce teraz kupić czas i przeciągnąć rozmowy przynajmniej do 28 czerwca, kiedy rozpocznie się szczyt Unii Europejskiej poświęcony imigracji. Niezależnie od tego czy uda się zażegnać kryzys wewnątrz niemieckiego gabinetu, to już słaba Merkel została po raz kolejny poważnie zraniona. Członkowie rządu kwestionują jej przywództwo i podważają politykę otwartych drzwi.

Zobacz też: Minister-oszust rezygnuje. Socjalistyczny rząd Hiszpanii zaczyna się już sypać na starcie

8 KOMENTARZE

    • ▌▌Odmowa przyjęcia jednego statku z nielegalnymi przybyszami z Afryki jest bardzo poważnym ostrzeżeniem dla Niemiec — do tej pory Włosi jak tresowana małpka wykonywali wszystkie polecenia — masowo importowali niebezpiecznych nielegałów, by Berlin mógł rozkręcać politykę „solidarności” — faktycznej eksterminacji etnicznej narodów Europy (zaczęli od siebie wiedząc po wyliczeniach, że w tym przypadku „zanim gruby schudnie, to chudy zdechnie”).

      A tu taka siurpryza ze strony Włoch — zbiesili się! I co dalej? A jak odmówią odbioru miliona nielegałów, to co będzie?

      Ot i problem nowych inżynierów społecznych…

      • ▌▌Dalej Niemcy! Przecież „Dacie radę!” „Hegemoni moralni” „przyjmą wszystkich!” „Wilkomenkultur!”

        I łapy precz od powrotu do niemieckiej polityki selekcji na rampie i transportów przymusowych!

  1. Bawaria wreszcie powinna wystąpić z prusackiej federacji i ogłosić niepodległość.

Comments are closed.