Gigantyczna kara dla Volkswagena za aferę dieslowską. Za kłamstwa

Volkswagen. Foto: pixabay
Volkswagen. Foto: pixabay

Koncern Volkswagen poinformował w środę, że niemieckie władze ukarały go grzywną w wysokości miliarda euro w następstwie tzw. afery dieslowskiej czyli masowego manipulowania pomiarami toksyczności spalin w samochodach z silnikami wysokoprężnymi.

Według komunikatu Volkswagena, decyzję o nałożeniu grzywny wydała właściwa terytorialnie dla siedziby koncernu prokuratura w Brunszwiku w związku z objętymi niemieckim kodeksem wykroczeń „naruszeniami obowiązków nadzorczych” – czyli tolerowaniem nielegalnych praktyk. Kwota kary zawiera maksymalną za takie wykroczenia sankcję 5 mln euro oraz 995 mln euro tytułem przepadku uzyskanych dzięki nim korzyści finansowych.

Czytaj też: Dwuznaczne manewry. Izraelscy spadochroniarze ćwiczyli w Polsce przejęcie lotniska

Jak postanowiła prokuratura, grzywna musi zostać przekazana krajowi związkowemu Dolna Saksonia w ciągu sześciu tygodni. Koncern zadeklarował, że akceptuje karę i nie będzie składał odwołania.

Czytaj też: Wojna o 600 imigrantów się zaostrza! Premier Włoch Giuseppe Conte odwołał wizytę w Paryżu

„Czyniąc tak Volkswagen uznaje swą odpowiedzialność za kryzys dieslowski i uważa to za kolejny istotny krok w kierunku jego przezwyciężenia. (…) Volkswagen ma nadzieję, że zakończenie tego postępowania będzie też miało wyraźnie pozytywny wpływ na toczące się nadal w Europie postępowania administracyjne przeciwko koncernowi i jego spółkom córkom”.

W następstwie dochodzenia prowadzonego przez podległą rządowi USA Agencję Ochrony Środowiska (EPA) Volkswagen przyznał się we wrześniu 2015 roku do zainstalowania w łącznie około 11 mln samochodów oprogramowania pomagającego fałszować wyniki pomiarów zawartości tlenków azotu w spalinach silników Diesla. Oprogramowanie to, znane pod angielską nazwą „defeat device” (urządzenie udaremniające), w celach oszczędnościowych wyłączało system neutralizowania tlenków azotu podczas normalnej eksploatacji samochodu i włączało go po rozpoznaniu, że silnik poddawany jest testom.

Volkswagen znalazł się w ten sposób w centrum największego skandalu, jaki dotknął w ostatnich latach globalną branżę motoryzacyjną. Stoi obecnie w obliczu wieloletnich procesów sądowych oraz miliardowych kar za łamanie przepisów o normach technicznych i ochronie środowiska.

Skandal spowodował także spadek kursu akcji Volkswagena i tym samym straty inwestorów, którzy domagają się obecnie odszkodowań. Twierdzą oni, że koncern dopuścił się manipulowania rynkiem, opóźniając swe oficjalne przyznanie się do wykrytych przez EPA praktyk i lekceważąc w ten sposób obowiązek natychmiastowego informowania giełdy o faktach mogących mieć wpływ na notowania spółki. (PAP)

10 KOMENTARZE

  1. a Polakom zarzucają różne nieuczciwości, kradzieże itp, itd.
    a sami robią to samo na znacznie większą skale.
    „jedź do niemiec, twoje meble i dzieła sztuki już tam są”
    parszywy szwabki naród zapchlonych kundli.

    • W Niemczech są już przede wszystkim miliony tepawych polaczkow, które uciekły z polskiego syfu w nadziei na lepszy byt u niemieckiego Pana. Już was nie musimy na siłę wywozić z tej waszej bulandy . Sami do nas przyjezdzacie. Całymi rodzinami.

  2. a u nas spółki giełdowe drukują akcje, potem sie zwijają albo zawieszają notowania i nic

  3. Glupawe polaczki potrafiły zaprojektować i wyprodukować wyłącznie coś w rodzaju PRLowskiej Syreny. Na tym wyczerpały się ich możliwości intelektualne. Potencjal technologiczny polaczkow sytuuje ich gdzieś w okolicach Gwatemali i Zimbabwe.

    • Socjalistyczny PRL można jedynie porównywać do socjalistycznej NRD.
      Raczej plastikowy Trabant nie robi wielkiego wrażenia przy Syrenie, czyli możliwości intelektualne niemieckich komunistów zatrzymały się na kamieniu łupanym :)

      • A tak poza tym, to jak wy polacken coś w ogóle produkowaliście, to było właśnie za PRL-u i było możliwe tylko dzięki podporządkowaniu was ZSRR. Ani przedtem ani potem nie zdołaliście samodzielnie stworzyć niemal niczego wartościowego z biznesowego i technologicznego punktu widzenia. Zawsze byliście i zawsze będziecie czyjąś kolonią, peryferią, zagłębiem taniej, przygłupawej siły roboczej, którą wykorzystywać jest łatwo, lekko i przyjemnie. To jest wasze kulturowe DNA. Ze świni nie da zrobić się niedźwiedzia.

  4. VW próbował tylko ominąć jebnięte lewackie regulacje. Teraz konkurencja z Toyoty ma powód do radości.

Comments are closed.