W 2013 wzrośnie płaca minimalna. Rząd uderzy w najbiedniejszych (tekst i wideo)

Na posiedzeniu Rady Ministrów (12.06) rząd Donalda Tuska pochylił się z troską nad propozycję Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Urząd kierowany przez Władysława Kosiniak-Kamysza, „wychowanego w tradycji ruchu ludowego” lekarza i członka PSL, zaproponował podniesienie płacy minimalnej w roku 2013 o 6,7 proc. Oznacza to wzrost minimalnego wynagrodzenia o 100 złotych (brutto). Premier zaakceptował pomysł podlizania się związkom zawodowym. – Podjęliśmy decyzję o podniesieniu płacy minimalnej na rok 2013. (…) Rządowa propozycja będzie przedstawiana Komisji Trójstronnej i dopiero później nabierze charakteru definitywnego, ale będziemy proponowali podwyższenie płacy minimalnej z 1500 zł do 1600 zł (brutto) – powiedział Tusk na konferencji prasowej.

bezrobotni w Meksyku (fot. za wikipedia)
Chociaż pomysł będzie przedmiotem debaty w ramach Trójstronnej Komisja ds. Społeczno-Gospodarczych („instytucji dialogu społecznego” tworzonej przez przedstawicieli rządu, organizacji pracodawców prywatnych i związków zawodowych) to przedstawioną przez rząd podwyżkę można uznać za pewną. Wiadomo bowiem, że wchodzące w skład Komisji: NSZZ „Solidarność”, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych oraz Forum Związków Zawodowych co najmniej poprą propozycję władzy. Jak zapowiedział Henryk Nakonieczny, z prezydium „Solidarności”, związek spróbuje wynegocjować wzrost płacy minimalnej o 125 złotych. Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ powalczy o 175 złotych więcej dla najgorzej zarabiających na umowie o pracę. Wchodzące w skład Komisji Trójstronnej organizacje pracodawców na 99% nie poprą zwiększenia kosztów pracy w stopniu proponowanym przez związkowców. Choć formalną decyzję w tej sprawie poznamy do 15 lipca to można przyjąć, że w 2013 roku płaca minimalna wyniesie 42,5 proc. prognozowanego przez Ministerstwo Finansów przeciętnego wynagrodzenia.

Podniesienie płacy minimalnej oznacza, że pracodawcy nie będą mogli zatrudniać pracowników na umowę o pracę za mniej niż 1600 złotych (brutto). Oczywiście dla właściciela firmy koszt zatrudnienia pracownika będzie wyższy niż deklarowane przez rząd 100 zł. Jak policzył portal money.pl do podawanej przez rząd sumy należy doliczyć 20,74 zł kosztów, które nie wchodzą w skład wynagrodzenia pracownika, ale muszą zostać opłacone przez pracodawcę: m.in. połowa składki emerytalnej i większa część składki rentowej. Koszt pracy najgorzej wykwalifikowanych pracowników będzie więc wyższy o 1448,88 zł w skali roku. Odrobinę tańsi będą jedynie pracownicy ze stażem pracy krótszym niż rok (ich pensję minimalną można obniżyć do 80%).

Czym się skończy hojność rządu i głupota związków zawodowych wie każdy Czytelnik NCZ!

Pracodawca zwolni pracowników, którzy nie są wstanie wypracować narzuconego przez władzę wyższego kosztu pracy (zadania najgorzej wykwalifikowanych pracowników – którzy są głównymi „beneficjentami” płacy minimalnej – dosyć łatwo można scedować na innych). Jak zauważył Andrzej Blikle (prezes Zarządu Stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych) pracodawcy „po prostu zwolnią tych wszystkich, których praca nie jest tyle warta, i żadne uchwały związków zawodowych czy Sejmu tego nie zmienią. Matematyki nie udało się pokonać nawet Związkowi Radzieckiemu.” Zwiększy się ilość zatrudnionych na tak znienawidzone przez związkowców „umowy śmieciowe”. Rozkwitnie „szara strefa”. Zwiększy się bezrobocie. Nic na aktualności nie straciły słowa Andrzeja Sadowskiego (Centrum im. Adama Smitha) wypowiedziane przy okazji zeszłorocznej podwyżki najniższej dopuszczalnej pensji: „Płaca minimalna jest jednym z największych wrogów ludzi biednych i niewykształconych, a jej podniesienie przyczyni się do dalszego pogarszania sytuacji ekonomicznej wielu polskich rodzin. Wprowadzenie rządowego projektu spowoduje wzrost bezrobocia w Polsce o kilka procent”. Na wzroście płacy minimalnej stracą też np. rodzice posyłający swoje dzieci do przedszkola ponieważ wiele samorządów uzależniło stawki za godzinę opieki nad dzieckiem od… wysokości minimalnego wynagrodzenia!

Polecamy również wybrane teksty o płacy minimalnej:

Adamczyk: Wątpliwe pożytki z płacy minimalnej
Łangalis: PO wypięła się na młodych ludzi. O hipokryzji socjalistów z rządu
Łangalis: Młody, wyedukowany, bezrobotny i sfrustrowany
Wozinski: Czym jest i jak walczyć z bezrobociem?

Problem płacy minimalnej łatwo sprowadzić do absurdu:


Comments are closed.