REKLAMA

Tymczasem rząd Izraela szantażuje, że jeśli ustawa o IPN wejdzie w życie, Kneset uzna Polskę za „kraj, który neguje holokaust”. Znaleźli się już amerykańscy kongresmani i piszą list… Nie ma więc najmniejszych wątpliwości, że żydowski rasizm przystąpił do generalnego szturmu na Polskę i że nie o absurd zarzutów idzie, ale o wielkie pieniądze.

W 1939 roku przeciwstawiliśmy się rasizmowi niemieckiemu. W rozmowach z Amerykanami (i nie tylko – od czego scena ONZ, brukselski amfiteatr i placówki dyplomatyczne w całym świecie?) premier Morawiecki i prezydent Duda powinni wyeksponować argument właśnie rasistowskiego charakteru żądań przedsiębiorstwa holokaust, które to żądania – wedle projektu ustawy S.447 – miałaby popierać amerykańska administracja. Amerykanie są wrażliwi na rasizm – także żydowski. Żydowskiemu rasizmowi stanowcze „nie”! – w takiej formule polskie władze winny zareagować na te prowokacje, na tę zasłonę dymną.

REKLAMA

Czy zareagują? Wątpię…

REKLAMA