Polska będzie celem rosyjskiego odwetu? „Niewykluczone. Rosja odpowie, ale niekoniecznie w Syrii.”

Władimir Putin. Foto: PAP/EPA/SPUTNIK POOL
Władimir Putin. Foto: PAP/EPA/SPUTNIK POOL

Operacja w Syrii niesie dla Europy Środkowo-Wschodniej bardzo konkretne zagrożenia; niewykluczone, że pewien ciężar działań odwetowych Rosji będzie musiała wziąć na siebie Polska – ocenił w sobotę w rozmowie z PAP dr Michał Kuź z Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

„Ta operacja niesie dla Europy Środkowo-Wschodniej bardzo konkretne zagrożenia dlatego, że Rosja na pewno odpowie, ale niewykluczone, że wcale nie odpowie w Syrii” – zaznaczył dr Michał Kuź zapytany o sobotni atak koalicji amerykańsko-brytyjsko-francuskiej na cele w Syrii.

Ekspert zaznaczył, że operacja w Syrii to „ewidentny policzek dla Rosji”, ze strony której kraje Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polska, mogą spodziewać się „pewnej odpowiedzi”. „Ponieważ sytuacja w Syrii jest skomplikowana i odpowiedź tam mogłaby naprawdę doprowadzić do bardzo niebezpiecznych skutków, bardzo możliwe, że Rosja z pewnym opóźnieniem – być może nawet dużym – odpowie na to” – powiedział Kuź.

W jego ocenie takiej odpowiedzi można się spodziewać np. w rejonie wschodniej Ukrainy, a „jeśli Rosja była przygotowana na naprawdę poważne działania”, niewykluczone były nawet prowokacje w rejonie państw bałtyckich.

„Polska jest najsilniejszym ogniwem NATO w Europie Środkowo-Wschodniej i posiada granicę lądową z Rosją, a to oznacza, że wszelkie napięcia na Ukrainie lub w przypadku krajów bałtyckich oznaczają pewne zagrożenie dla Polski oraz oznaczają, że być może Polska będzie musiała pewien ciężar działań odwetowych oraz odstraszania Rosji w regionie wziąć na siebie” – powiedział.

Grozi nam III wojna światowa? Jasnowidz Krzysztof Jackowski alarmuje: „Jest to beczka prochu, obok której pali się już spory ogień” [VIDEO]

Kuź zaznaczył również, że sobotni atak pokazał przede wszystkie, że Stany Zjednoczone nadal są głównym światowym mocarstwem, oraz że w chwili, kiedy tego potrzebują nadal potrafią znaleźć sojuszników. „Przywódcza rola Stanów Zjednoczonych została zaakcentowana” – podkreślił.

Połączone siły lotnictwa amerykańskiego, brytyjskiego i francuskiego przeprowadziły w sobotę nad ranem serię nalotów w Syrii w ramach akcji odwetowej za użycie broni chemicznej podczas ataku 7 kwietnia w mieście Duma we Wschodniej Gucie, na wschód od Damaszku. O ten atak chemiczny kraje zachodnie oskarżają armię prezydenta Syrii Baszara el-Asada. Koalicja zbombardowała obiekty w Damaszku i na zachód od miasta Hims.

Prezydent USA Donald Trump, informując o ostrzałach, powiedział m.in., że naloty odwetowe są konsekwencją niedotrzymania przez Rosję danego słowa w sprawie likwidacji broni chemicznej w Syrii. „Nie byłoby ich, gdyby Rosja nie poniosła porażki w swych planach powstrzymania Asada przed sięgnięciem po broń chemiczną” – zaznaczył Trump.(PAP)

Świat na krawędzi wojny. Rosja dostarczy Syrii systemy rakietowe? „Po tym, co się wydarzyło…”

25 KOMENTARZE

      • Zważywszy, że PRAWDA poległa jako PIERWSZA to już nic się nie dowiemy. To wszystko co słyszymy to tylko propaganda.
        Tym niemniej S-300 i S-400 potwierdziły swoją skuteczność.
        Rosję i USA dzieli przepaść która się pogłębia.

  1. Nie będzie żadnego rosyjskiego odwetu. Rosjanie nawet w czasach sowieckich pokazywali, że zdecydowana polityka Amerykanów uspokaja ich zapędy. Tak było na przykład za Regana. I odwrotnie, im mniej zdecydowany prezydent, tym Ruscy bardziej agresywni. Patrz Kennedy (Kuba), Carter (Afganistan), Clinton (Czeczenia), Obama (Ukraina).

  2. Panie Putin uprzejmie proszę o bombardowanie wyłącznie W-wy i wyłącznie celów militarnych tj. Parlament, Belweder, siedzibę Rządu i siedziby partyj politycznych.

  3. Doc. Werba upraszczasz sprawe i miksujesz fakty. Kazdy prezydent USA kontynuje polityke podbijania nowych terytoriów. Ukraina to dzielo jankesow, Czeczenia też, Bośnia też, Irak, Liban i co tam sobie jeszcze chcesz to też dzielo usa. Putin odpowie, to jest pewne, a w jaki sposob i kiedy to juz inna sprawa. Wsochodnia banderownia to dobre miejsce, ale mysle ze odpowiedz bedzie ciekawsza.

    • A najgorsze że Jankesi podbili Koreę Południową. Gdyby nie oni to dziś rządziłby tam idol prawiczków Kim.

    • Master, pamiętam jedną Tatarską profesor z Krymu. U nas się Rosjan nie bardzo lubi, ale gdybyś jej posłuchał to byś zrozumiał co to jest prawdziwa nienawiść. Mógłbyś też popytać Czeczeńców z Groznego kto im miasto zniszczył, chociaż nie, nie mógłbyś, bo w większości ich Rosjanie pozabijali.

  4. Wrzućta na luz! Zimny, ruski czekista – polata nad Litwą, postraszy korwetami na Bałtyku i tyle. Większe zagrożenie niesie w dłuższej perspektywie nieuniknione powstanie kalifatu niemieckiego.

  5. FR nigdy – ale to nigdy – nie zaatakuje ,, konwencjonalnie ” Polski , mają zbyt duży respekt ! No chyba ze dojdzie do wojny jądrowej – to inna sprawa .

  6. Podobnie jak Francja – nigdy nie zaatakuje Rosji , strach przed ,, kozakami ” mają już w genach .

  7. Przyłączam się do negatywnych opinii. To jakiś bełkot pana doktora nauk jakiś tam. A to całe Centrum Analiz – co to za twór?

  8. Moi drodzy komentatorzy! Możecie sobie prosić kogo w Polsce ma Putin namierzyć! On zrobi co zechce,bo już ten nasz wschodni „przyjaciel” nieraz nam pokazał co potrafi! Mamy nieciekawe położenie geograficzne i wystarczy sobie wygooglować jakie to państwa w przeszłości napadały na Polskę !

    • słyszałem kiedyś, mniej- więcej taką wypowiedź: „Gedy się tu Żydzi sprowadzą zrobią dobry interes bo leżymy między wschodem i zachodem i zarobią krocie, choćby na tranzycie”. Więc do jasnej cholery: jak to jest?leżymy w dobrym czy złym miejscu na mapie?!

      • od kundli kijem się opędzać, To zależy. W czasach wojen żyjemy w najgorszym miejscu, a w czasach pokoju w najlepszym.

  9. Odpowiednie służby odpowiedzialnego państwa winny mieć przygotowane scenariusze na każdy, nawet mało prawdopodobny rozwój wypadków.
    Nie jestem tylko przekonany czy należy o tym „paplać” na lewo i prawo. Chyba, że …jest to element gry operacyjnej. Ciekawe tylko, jaki może być cel operacyjny przyznawania się, że mamy fefer u d.py?
    Może lepiej by było wcześniej nie podskakiwać bez powodu, szczególnie w kontekście Syrii, gdzie ewidentnie ruskie mają rację.

  10. Haaaaaaaaaaaaaaaaaa, Putin podtulił ogon pod siebie – wygraża, a mu Rosja się sypie , żeby nie stracił swojej cennej główki

Comments are closed.