Będzie natychmiastowa kontrola warsztatów EuroWeek. Fundacja się broni: „Nigdy nie mieliśmy żadnego zgłoszenia od uczestników, że dzieje się coś złego”

Warsztaty EuroWeek. Foto: tter/Dariusz Matecki
Warsztaty EuroWeek. Foto: tter/Dariusz Matecki

Przeprowadzenie natychmiastowej kontroli warsztatów prowadzonych przez Fundację EuroWeek – Szkoła Liderów zleciła w piątek minister edukacji narodowej dolnośląskiemu kuratorowi oświaty. Według niektórych mediów podczas szkoleń miało dochodzić m.in. do molestowania.

O sprawie warsztatów EuroWeek pisaliśmy już do kilku dni. Zaczęło się od usuniętego tematu na portalu Wykop. Sprawa stała się głośna i do nas także dotarło pismo od Fundacji EuroWeek, na które odpowiedzieliśmy.

Po tych publikacjach w sieci pojawiło się dużo więcej materiałów wskazujących, że problem molestowania mógł być obecny na warsztatach.

„W związku z niepokojącymi sygnałami dotyczącymi sytuacji dzieci podczas zajęć organizowanych przez Fundację EuroWeek – Szkoła Liderów Minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska zleciła dziś dolnośląskiemu kuratorowi oświaty Romanowi Kowalczykowi przeprowadzenie natychmiastowej kontroli warsztatów organizowanych przez Fundację” – poinformowała PAP rzeczniczka prasowa MEN Anna Ostrowska.

„Mimo że Fundacja nie jest nadzorowana przez Ministra Edukacji Narodowej, a prowadzone formy zajęć podlegają bezpośrednio nadzorowi dyrektora szkoły, do której chodzą uczestnicy tych zajęć, kiedy pojawia się podejrzenie o zagrożeniu bezpieczeństwa dziecka, reagujemy natychmiast” – zaznaczyła.

Rzeczniczka MEN zapewniła, że minister Zalewska jest w stałym kontakcie z ministrem spraw wewnętrznych i administracji Joachimem Brudzińskim. „Czekamy na wyniki kontroli dolnośląskiego kuratora oświaty, aby podjąć ewentualne dalsze kroki” – poinformowała.

O EuroWeek zrobiło się głośno w połowie tygodnia. Niektóre media publikowały zdjęcia pobrane z portali społecznościowych, na których widać było dorosłych mężczyzn różnych narodowości i młode dziewczęta. Z artykułów wynikało, że zostały one wykonane podczas obozów integracyjno-językowych EuroWeek – Szkoła Liderów oraz że biorą w nich udział nastolatki i mężczyźni „pochodzenia pozaeuropejskiego”. Informacje te szeroko komentowane były także w mediach społecznościowych.

W piątek minister spraw wewnętrznych i administracji w związku z kontrowersjami wokół obozów językowych EuroWeek polecił w piątek „podjęcie stosownych działań” komendantowi głównemu policji. Konsultował się także w tej sprawie z minister edukacji narodowej.

Jak poinformował PAP wydział prasowy resortu spraw wewnętrznych, „minister Joachim Brudziński polecił gen. insp. Jarosławowi Szymczykowi, komendantowi głównemu policji, podjęcie stosownych działań”.

„Szef MSWiA rozmawiał też na ten temat z Anną Zalewską, minister edukacji narodowej, która przez kuratorów oświaty będzie wyjaśniała tę sprawę. Minister Joachim Brudziński zlecił również służbom wojewody dolnośląskiego podjęcie stosownych działań w celu wyjaśnienia tej bulwersującej sprawy” – przekazał resort.

Minister sprawiedliwości prokurator generalny Zbigniew Ziobro, zapytany w piątek przez dziennikarzy o możliwe działania obozów językowych EuroWeek, odpowiedział, że jeżeli doniesienia medialne się potwierdzą, to wyda polecenie wszczęcia postępowania w tej sprawie. Dodał, że postępowanie miałoby na celu zbadanie „niepokojących doniesień o możliwych zachowaniach wymierzonych w dzieci, zwłaszcza nadużycia na tle seksualnym”.

„Żyjemy w czasach, w których, niestety, takie zjawiska stają się coraz częstsze. Obowiązkiem państwa jest zdecydowanie reagować. Nie przesądzam tej sprawy, opieramy się na doniesieniach medialnych, ale uważam, że takich spraw prokuratura nie może bagatelizować” – dodał Zbigniew Ziobro.

Do informacji odniósł się również prezes Zarządu Stowarzyszenia EuroWeek – Szkoła Liderów.

„Padliśmy ofiarą skrajnej manipulacji” – powiedział PAP Adam Jaśnikowski. Zaznaczył, że EuroWeek działa od ponad 20 lat, a na obozach integracyjnych gości co roku około 30 tysięcy osób. „Są to dzieci, młodzież, dorośli, a nawet seniorzy. Nigdy nie mieliśmy żadnego zgłoszenia od uczestników, że dzieje się coś złego” – zapewnił.

Jaśnikowski powiedział PAP, że do udziału w pięciodniowych obozach językowych zgłaszają się klasy i szkoły z całej Polski, a dzieci przez cały czas są pod opieką nauczycieli. Nastoletni uczestnicy przyjeżdżają także indywidualnie, wtedy opiekę nad nimi sprawują rodzice.

Według niego znaczna część zdjęć opublikowanych w Internecie z hasztagiem „#euroweek” była robiona przez rodziców albo nauczycieli. „Jesteśmy atakowani, że dziecko, którego rodzic najprawdopodobniej robił zdjęcie, było w tym czasie molestowane” – komentuje Jaśnikowski.

Prezes EuroWeek dodał, że w organizowanych przez niego warsztatach bierze udział młodzież obojga płci, a nie – jak wynika z przekazów medialnych – tylko młode dziewczynki. Wolontariusze, także obojga płci, pochodzący z różnych stron świata, to osoby legalnie przebywające w Polsce i mające zaświadczenie o niekaralności. Przyjeżdżają, by się szkolić m.in. w zakresie języka, kultury i kompetencji społecznych.

Stowarzyszenie EuroWeek zgłosiło sprawę policji, bo – jak podał Jaśnikowski – w ciągu ostatnich dni dostali dziesiątki wiadomości, w związku z którymi zarówno organizatorzy, jak i uczestnicy trwającego właśnie kolejnego obozu czują się zagrożeni. Wcześniej mieli otrzymywać pogróżki. Prezes zwrócił się także do Ministerstwa Edukacji Narodowej z prośbą o przeprowadzenie kontroli podczas zjazdu. (PAP)

27 KOMENTARZE

    • dyrektor programu EuroWeek-Szkoła Liderów. – Zdjęcia były robione przez rodziców i nauczycieli podczas pożegnania z wolontariuszami. Te zdjęcia są emocjonalne. Fotografie zostały źle zinterpretowane. Nie mają żadnych podtekstów, sugerowanych przez skrajne media – zapewnia i dodaje: – Wszystko jest realizowane przy rodzicach, opiekunach. Rodzice uczestniczą w tych wydarzeniach, są cały czas obecni, najczęściej to właśnie oni robią zdjęcia, a później publikują w mediach społecznościowych. Nie ma możliwości, by wolontariusze byli z dziećmi sam na sam.
      Do udziału w zajęciach językowych zgłaszają się szkoły, rodzice, uczniowie. Rocznie odwiedza nas ok. 30 tys. osób. Nikt nigdy nam niczego nie zgłosił. Jest więcej chętnych niż miejsc. W tym, co robimy, nie ma niczego tajnego – mówi Jaśnikowski.

      • No tak zdjęcia 30 letnich ,brodatych byków obleśnie uśmiechnietych , rozwalonych w pokojach na leżankach i 12 letnie siedzące im na [;nawet nie na kolanach] uczennice to też robili rodzice tych małolat.[zdjęcia w wolnapolskapl]

      • Cóż, zdjęcie tego gościa pokazującego fucka z dziewczynką siedząco obok niego nie wygląda na robione w obecności rodziców… Komentarze pod zdjęciem innej dziewczynki, że wspomnienia będą najlepsze w nocy też trochę kontekst inny sugerują. Do wysłania do jednej z dziewczynek filmiku przez jednego z „instruktorów”, na którym to się masturbował, też się pani dyrektor nie odniosła… Zakładam więc, że jednak jakieś sytuacje niewłaściwe się zdarzały, pytanie tylko, jaka ich skala była.

      • 20-letni arab siedzi na łóżku z 15 letnią pindą i oboje pokazują fucka do kamery. No faktycznie, „rodzinne” zdjęcie. Pewnie mamusia je robiła. Ha ha.

        • 15 pinda i 20 arab ..ja tam nie widze ani po niej aby była pindą ani po nim aby był arabem ..i tym bardziej nie widze w tym nic złego, to nie jest stary dziad i mala dzieczyka ..Mokotów ma racje, ejstes kanalią z ograniczonym umysłem

  1. nie było żadnych sygnałów, bo nic się nie wydarzyło, zwykła gównoburza wywołana przez redakcję podrzędnego portaliku

  2. „kontroli dolnośląskiego kuratora oświaty”
    BUHAHAHHAHAHHAHAHA!!!
    w coś takiego może wierzyć tylko idiota lub dziecko – istota która nie wie co to jest i jak działa dolnośląskie kuratorium oświaty

    • równie dobrze mogą „zlecić” „kontrolę” sanepid tego co się działo rok temu w górach – idiotom i dzieciom polecam rojenia jak taka „kontorla” tego czego dawno nie ma będzie wyglądać
      albo kontrolę przestrzegania ustawy o ochronie danych osobowych
      efekt będzie identyczny – przejrzenie jakiś dokumentów z których nic nie będzie wynikac, nadto będzie to zrobione przez ludzi którzy słusznie i dobrze wiedzą, że niewiadomo po co tam jadą, tylko pod pisowską publiczkę, bo co urzędniczki z kuratorium BEZ ŻADNYCH REALNYCH KOMPTETNECJI mogą ustalić w sprawie spędzania czasu rok temu w górach
      powiem więcej – ta prywatna organizacja nie ma obowiązku nawet czegokolwiek pamiętac, posiadac jakichkolwiek dokumentów poza fakturami; prezes może sobie spokojnie patrzeć na urzędniczki DUW i pytać czego one tu chcą

  3. Kontrola przez ‚kuratorai oświaty’ JAJA SOBIE ROBICIE!!!!! Przeciez kurator oswiaty jest zamieszany w to wszystko. ! Skad ta fundacja ma pieniadzie i skad te ciapatu smieci sie tam pojawily!!!

    • Nie wiem jakim kretynem trzeba być żeby wymyślać takie teorie. Śmieciem nie jest nikt inny poza Tobą, bo tylko śmieć może pisać tak rasistowskie komentarze

  4. Przyczyna jest inna: PAŃSTWOWE DOTACJE. Gdyby nie one, to żadne fundacje małym palcem w bucie by nie ruszyły aby „integrować”, „szkolić” czy wykonywać inne pseudoczynności, których jedynym celem jest pobranie dotacji.
    Byłem kiedyś na „darmowym” kursie AutoCADa. Okazało się zaraz po rozpoczęciu zajęć, że nie mogę na niego uczęszczać, bo zaczęło mi to kolidować z obowiązkami służbowymi, więc sobie kurs odpuściłem. Na koniec kursu dzwonią do mnie i mówią, że za to, że nie chodziłem na kurs, muszę za niego zapłacić, a gdybym chodził – to byłby za „darmo”. Pytam: gdzie tu sens, gdzie logika? Oni mi na to, że za kurs płaci państwo, ale muszą mieć dowód, że go robili, i że kogoś tam przeszkolili – inaczej nie dostaną pieniędzy. Ja im na to: to podpiszę się na wszystkich listach obecności, że byłem. Pomogło, wzięli za moje „szkolenie” dotację i wszystko było git.

    • dotacje są z UE z funduszu FAMI, z którego PIS zamiast od razu zrezygnować, jeszcze bardziej niż dotąd rozreklamował i rozkrecił
      i to akurat było od początku najlepszym dowodem jaki jest prawdziwe podejście pisiorów do imigracji, bo ten FAMI to są pieniądze celowe na wspieranie imigracji i niszczenie państw członkowskich UE, zastępowanie ich multi-kulti syfem

      • powiem wam więcej: zanim te zdradzieckie pisiory objęły władze PO wykorzystywało przede wszystkim nie FAMI (fundusz wspierania imigracji) ale fundusz przeciwny Fundusz Powrotu Imigrantów; wraz z PIsem przyszło odwrócenie tego trendu

  5. od kiedy to normalne że dorośli opiekunowie pozują z nielietnimi do takich zdjęć, przytulają się do nich, macają je czy całują. Do tego jeszcze te wiadomości o podtekście seksualnym. Jeśli to jest dla kogoś normalne to powinien on zostać zbadany przez jakiegoś seksuologa.

  6. jejku, nie odpowiadam za każdy ośrodek, ale podczas mojego pobytu na euroweeku nie działo się nic niepokojącego, a zdjęcia wykonane były na pożegnaniu kiedy każdy był naprawdę rezemocjowany

    poza tym we wszystkich artykułach wygląda to tak jakby wolontariuszami byli sami mężczyźni, co nie jest prawdą
    wyluzujcie, nie można wierzyć we wszystko co powiedzą lub napiszą jakieś nastolatki

    • Natomiast można wierzyć zdjęciom rozwalonych na leżankach 30 letnich,obleśnie uśmiechnietych opalonych capów na obłapiających 12 letnie uczennice .Czy tak wyglądają lekcje angielskiego?Co by było gdyby tak przedstawiono polskich nauczycieli lub nie daj Boże księdza.?

    • Ale desant lasek z tego Euroweeku. Pewnie boją się, że na całą Polskę wyjdzie jak się integrowały i próbują odkręcać temat. Ha ha. Kto to teraz pocałuje w usta?

    • Do that girl who knows everything. zuzia zuzia to ty? Piszesz wszedzie gdzie sie da i bronisz tych zboczencow. A moze jestes jednym z nich? Ps. Co to znaczy rezemocjonowany?😂

  7. śniady „edukator” milti-kulti ten swój wystający środkowy palec powinien stracić na klocku,
    jak to babcia robiła kogutowi w sobotni wieczór

Comments are closed.