Amerykańscy Demokraci obrażają pamięć ofiar Zagłady. Porównują ośrodki dla imigrantów z niemieckimi obozami koncentracyjnymi [VIDEO]

Lewacka kongresmenka Alexandria Ocasio-Cortez, obraża pamięć ofiar Zagłady i porównuje ośrodki dla imigrantów z obozami koncentracyjnym. Lewaczki bronią jej towarzysze z Partii Demokratycznej. Zdjęcie Ocasio-Cortez: .' EPA/JIM LO SCALZO Dostawca: PAP/EPA.
Lewacka kongresmenka Alexandria Ocasio-Cortez, obraża pamięć ofiar Zagłady i porównuje ośrodki dla imigrantów z obozami koncentracyjnym. Lewaczki bronią jej towarzysze z Partii Demokratycznej. Zdjęcie Ocasio-Cortez: .' EPA/JIM LO SCALZO Dostawca: PAP/EPA.

Demokratyczna kongresmenka Alexandria Ocasio-Cortez zamieściła w mediach społecznościowych nagranie, w którym mówi, że obozy dla nielegalnych imigrantów przy granicy są tym, czym były niemieckie obozy koncentracyjne. Skandalicznej wypowiedzi zrównującej ofiary Zagłady z nielegalnymi imigrantami bronią inni Demokraci.

W walce z Donaldem Trumpem Demokraci przesuwają kolejne granice podłości. Hasło do ataku rzuciła lewaczka kongresmenka Alexandria Ocasio-Cortez, która porównała prezydenta USA do Hitlera, a ośrodki, w których przebywają imigranci schwytani na nielegalnym przekraczaniu granicy USA, do niemieckich obozów koncentracyjnych, z których wiele stało się później obozami zagłady.

– Stany Zjednoczone prowadzą obozy koncentracyjne na naszej południowej granicy. To jest dokładnie to, czym są. Są obozami koncentracyjnymi – powiedział w nagraniu zamieszczonym na Instagramie. – Fakt, że obozy koncentracyjne są teraz zinstytucjonalizowaną praktyką w ojczyźnie wolności, jest straszny i musimy coś z tym zrobić.

Po fali krytyki, w tym ze strony organizacji żydowskich, które oskarżyły ją o trywializowanie Holokaustu Ocasio-Cortez nie tylko nie przeprosiła i nie wycofała się ze swych słów, ale zaczęła tłumaczyć, że z „technicznego i słownikowego punktu widzenia ma rację”.

W kolejnych nagraniach powiedziała, że administracja Trumpa „porywa” dzieci na granicy i trzyma je w obozach. Odniosła się w ten sposób do wykorzystywania dzieci przez nielegalnych imigrantów do przekroczenia granicy. Często służą one jako „tarcza” przed działaniami służ granicznych i imigracyjnych. Ocasio-Cortez  sprowokowała jeszcze bardziej używając hasła „Nigdy Więcej” nawiązującego wprost do hasła państwa izraelskiego i Żydów ocalałych z Zagłady

W sukurs pospieszyło jej wielu czołowych Demokratów, w tym kandydat do partyjnej nominacji w wyborach prezydenckich. Zaczęli mówić o obozach zakładanych przez Brytyjczyków, by trzymać w nich Burów, rozważać „techniczne” różnice pomiędzy niemieckimi obozami pracy, koncentracyjnymi i zagłady.

Do chóru obrońców Cortez trywializującej Zagładę przyłączyły się też niechętne Trumpowi media, ale w tej sprawie wyjątkowo były podzielone i część komentatorów krytykuje haniebne wypowiedzi Ocasio-Cortez.

W obronie socjalistki stanął także Julian Castro, były minister Urbanizacji Stanów Zjednoczonych w rządzie Obamy i były burmistrz San Antonio, który powiedział, że „zgadza się z jej odczuciami”.

Muzułmańska kongresmenka Rashida Tlaib stwierdziła, że Ocasio-Cortez jest atakowana tylko dlatego, że jest „kolorową kobietą”. Jerry Nadler jeden z najważniejszych Demokratów w Izbie Reprezentantów stwierdził, że Cortez słusznie zrobiła „wykorzystując lekcję Holocaustu, by pokazać obecne ataki na normy moralne”.

Dyskusja w mediach i na Kapitolu nie gaśnie, a zdaje się być coraz gorętsza, bo Ocasio-Cortez podtrzymuje swe haniebne wypowiedzi i bezprzytomne atakuje każdego kto ją skrytykował.

Do dyskusji przytomnie włączył się nawet poseł do Parlamentu Europejskiego Dominik Tarczyński, który zaprosił lewaczkę do Polski, by sobie obejrzała jak wyglądają obozy koncentracyjne.

Cała sprawa może mieć poważne konsekwencje polityczne. Lewaczka cieszy się dużą popularnością, a właśnie trwa wyścig Demokratów o uzyskanie partyjnej nominacji w wyborach prezydenckich. W ich ugrupowaniu coraz silniejsi są skrajni lewacy jak Ocasio-Cortez, więc nie chcą utracić ich poparcia. Nie mają więc odwagi skrytykować jej, ale starają się bronic kuglarstwem słownym.

Cała prawda o „obozach koncentracyjnych” jest dla Demokratów niewygodna również dlatego, że ośrodki, w których trzymani są nielegalni imigranci pobudowano również za czasów Obamy i to on wprowadził politykę oddzielania dzieci od dorosłych nielegalnych imigrantów.