Jasnowidz Jackowski jest potrzebny. Zaginięcie Piotra Woźniak-Staraka coraz bardziej tajemnicze. Pojawiają się teorie spiskowe

Jasnowidz Krzysztof Jackowski i Piotr Woźniak-Starak. Foto: yt/PAP
Jasnowidz Krzysztof Jackowski i Piotr Woźniak-Starak. Foto: yt/PAP

Na jeziorze Kisajno zawieszono w poniedziałek wieczorem poszukiwania producenta filmowego Piotra Woźniaka-Staraka, który w niedzielę w nocy wypadł z motorówki. Według giżyckiej policji, akcja zostanie wznowiona we wtorek rano. Woźniak-Starak zaginął w nocy z soboty na niedzielę. Mimo zaangażowania wielu ludzi i specjalistycznego sprzętu ślad po nim zaginął.

Prokuratura potwierdziła w poniedziałek, że osobą poszukiwaną na jez. Kisajno jest producent filmowy Piotr Woźniak-Starak. Jak przekazał PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Krzysztof Stodolny, „pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Giżycku trwają czynności w niezbędnym zakresie mające ustalić okoliczności i przyczyny zdarzenia na jeziorze Kisajno”.

W trwających od dwóch dni poszukiwaniach uczestniczą policyjni wodniacy z Giżycka i Mrągowa, strażacy z Państwowej Straży Pożarnej z Giżycka ze specjalistycznym sprzętem – sonarem, robotem. Do poszukiwań włączeni zostali płetwonurkowie oraz policyjna łódź z sonarem. Linię brzegową przeczesywali w poniedziałek żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.

Według policji, z soboty na niedzielę przed godz. 4 nad ranem odebrano zgłoszenie, że po jeziorze pływa motorówka i może zakłócać odpoczynek żeglarzy. Funkcjonariusze i ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego odnaleźli na miejscu dryfującą łódź motorową, na pokładzie, której nikogo nie było. Silnik nie pracował, być może skończyło się paliwo.

W ocenie policjantów, rzeczy pozostawione na motorówce wskazywały, że mogły nią płynąć dwie osoby. Natychmiast rozpoczęto poszukiwania, w trakcie, których znaleziono na brzegu jeziora jedną z tych osób.

Asp. Chruścińska mówiła wcześniej PAP, że z relacji odnalezionej kobiety wynikało, że płynęła motorówką z 39-letnim mężczyzną i podczas wykonywania manewru skrętu obydwoje wypadli do wody. Kobieta zdołała dopłynąć sama do brzegu. Relacjonowała, że przepłynęła ok. stu metrów.

Policja poinformowała, że odnaleziona na brzegu 27-letnia mieszkanka Łodzi była w dobrym stanie.

W związku z tajemniczym zaginięciem Piotra Woźniak-Staraka, a także faktem, że mimo pracy wielu osób wciąż jest zaginiony, pojawiają się teorie spiskowe. W sieci można przeczytać mnóstwo wpisów mówiących, że wypadek został upozorowany „jak u Kulczyka”, lub że PW-S ukrywa się bo był pod wpływem alkoholu. Oczywiście to wszystko bzdury nie mające potwierdzenia w rzeczywistości.

Być może jasnowidz Krzysztof Jackowski mógłby pomóc rozwiązać tę zagadkę? Wszak ma na koncie mnóstwo sukcesów w odnajdywaniu zaginionych, co potwierdziła polska Policja licznymi oficjalnymi dokumentami.

PAP/nczas.com