Duda wymięka ws. głosowania korespondencyjnego? Stawia rządowi PiS dwa warunki

Andrzej Duda. Foto: PAP/Leszek Szymański
Andrzej Duda. Foto: PAP/Leszek Szymański

Doradca prezydenta Andrzeja Dudy, prof. Andrzej Zybertowicz, powiedział w „Wydarzeniach i Opiniach” na Polsacie, że głowa państwa poprze projekt głosowania korespondencyjnego tylko wtedy, jeśli zostaną spełnione dwa warunki.

Pisowski wicemarszałek Sejmu, Ryszard Terlecki (dawny pseud. „Pies”), zapowiedział, że rząd chce, by głosowanie w tegorocznych wyborach prezydenckich było wyłącznie korespondencyjne.

Sprawa ta wzbudziła wiele kontrowersji nie tylko na opozycji, ale również w środowisku rządowym. Mówi się nawet o ropadzie koalicji rządowej, ponieważ Porozumienia Jarosława Gowina nie chce poprzeć tego pomysłu.

Jak się okazuje, również prezydent Andrzej Duda ma opory przed przygotowanym na szybko głosowaniem kopertowym. Doradca prezydenta Andrzeja Dudy, prof. Andrzej Zybertowicz, był gościem Bogdana Rymanowskiego w „Wydarzeniach i Opiniach” na Polsacie. Rymanowski zapytał go czy Andrzej Duda poprze pomysł klubu PiS.

– Muszą być spełnione dwa warunki. Pierwszy to warunek epidemiologiczny. Eksperci muszą uznać, że jest rozsądne uruchomienie takiej procedury. Drugi warunek, nie mniej ważny – takie zorganizowanie tych wyborów, żeby one gwarantowały tajność, powszechność, wszystko to, co jest zapisane konstytucyjnie – powiedział prof. Zybertowicz.

Dla pewności, że te warunki mogą zostać spełnione, prezydent chce się posłużyć ekspertami z BBN.

– Sądzę, że po świętach, gdy eksperci od systemu epidemiologicznego dadzą sygnał, czy jest to rozsądne czy nie, to prezydent będzie nadal monitorował poziom przygotowań organizacyjnych i oceni, posługując się fachowcami z BBN, czy procedury organizacyjne zaproponowane i wcielone gwarantują bezpieczeństwo prawne wyborów – powiedział Zybertowicz.

Źródło: Polsat News

5 KOMENTARZE

  1. Jeżeli te NIBY obawy są Prawda.To Ja na Niego nie Zagłosuję. Prezydent to człowiek Stanowczy ,a nie chorągiewka.

    • Przez całą swoją kandydaturę pokazuje, ze jest chorągiewka, a Ty dopiero próbujesz to zauważyć przy rozterkach w temacie wyborów? np. ostatnia sprawa: Prezydent Dudopis chciał być stanowczy przy ustawie o pieniądzach dla tvp (stawiał ultimatum o zwolnienie p. Kurskiego), po czym ktoś tupnął nogą, zaspokoił się samym głosowaniem korespondencyjnym (nie znając wyniku) i ustawę podpisał. Ot Ci stanowczy człowiek. Gdyby taki był, poczekałby na wynik głosowania i gdyby spełnił on jego ultimatum, to dopiero wtedy podpisałby ustawę.

Comments are closed.