
W ramach regulacji rynku, polska władza dla dobra ludu zabroniła handlowania środkami ochronnymi na Allegro i OLX. Kilka tygodni zajęło premierowi Morawieckiemu i całej świcie zorientowanie się, że to zakaz durny.
12 marca rząd zabronił sprzedawania na znanych polskich platformach aukcyjnych maseczek ochronnych, płynów dezynfekujących i innych środków ochronnych mających zwalczać koronawirusa.
Z dnia na dzień wielu przedsiębiorców straciło możliwości zarobku. A klienci, zaopatrujący nie tylko siebie, ale i całe firmy, swobodnego kupna.
Rząd upierał się jednak, że takie decyzje muszą być podjęte. Dla dobra konsumenta oczywiście – jako prezent od państwa opiekuńczego. Ludzie wskazywali wprawdzie, że to zakaz bezsensowny i pozbawiony wszelkiej logiki, ale nic nie wskórali.
Minęły cztery tygodnie i nagle proszę, handlować można z powrotem. Co się takiego wydarzyło, że w marcu handel na Allegro i OLX był zły, a w kwietniu już dobry? Tego władza logicznie nie wytłumaczy, bo nie potrafi. Nikt nie potrafi, bo logicznego wytłumaczenia nie ma. Ale władza wie, że odniosła kolejny już sukces. Trudno zliczyć który.
W sprawie handlu maseczkami. Pytałem o to wczoraj @MorawieckiM, który obiecał to wczoraj znieść. I słowa dotrzymał – zostało zniesione.
— Cezary Kaźmierczak (@C_Kazmierczak) April 10, 2020
Jak ulał do całej sytuacji pasuje znane powiedzenie nieodżałowanego Stefana Kisielewskiego: „Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju!”
Oto bowiem rząd najpierw stworzył sobie problem, a potem go bohatersko zwalczył. Niech żyje „robotnicza myśl socjalistyczna głęboko obecna w filozofii Prawa i Sprawiedliwości”! (cytat z premiera Morawieckiego).
Ile płynu dezynfekującego Orlenu trafiło na rynek? Średnio po 80 baniaków na stację