Trzaskowski tłumaczy się z nielegalnej zbiórki podpisów. „Za chaos odpowiada rząd”

Rafał Trzaskowski (zdj. screen/Facebook)
Rafał Trzaskowski (zdj. screen/Facebook)
Prenumerata Najwyższego Czasu!

Od jakiegoś czasu w mediach pojawiają się doniesienia o przypadkach zbierania podpisów pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego. Proceder jest nielegalny, bowiem marszałek Sejmu nie ogłosiła jeszcze daty wyborów prezydenckich.

Podpisy poparcia dla kandydatów można zbierać dopiero w kampanii wyborczej. Mówię o tym od wielu tygodni – podkreślił w piątek Rafał Trzaskowski. Dodał, że słyszy o „oddolnych akcjach” zbierania podpisów dla niego. Obarczył rząd winą za, jak to ujął, chaos związany z wyborami prezydenckimi.

Radni PiS z warszawskiej dzielnicy Praga-Południe złożyli w piątek zawiadomienia w Państwowej Komisji Wyborczej i Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga w sprawie nielegalnej zbiórki podpisów poparcia pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego. Politycy PiS w swoich zawiadomieniach opierają się na materiale portalu tvp.info.

Trzaskowski podkreślił w trakcie piątkowej konferencji w Nowym Tomyślu, że podpisy poparcia dla kandydatów można zbierać dopiero, kiedy oficjalnie zacznie się kampania wyborcza i zarejestrowane zostaną komitety kandydatów na prezydenta.

Mówię o tym, od wielu, wielu tygodni – twierdził Trzaskowski.

Słyszę o tych akcjach oddolnych, bo widać jaka jest nieprawdopodobna energia. I to jest całkowicie naturalne. Natomiast przede wszystkim trzeba kierować pytania do rządzących, dlaczego znajdujemy się dalej w takim chaosie, kiedy nie wyznaczona jest data wyborów, kiedy rząd próbował przygotowywać wybory w sposób całkowicie niedemokratyczny. To jest wydarzenie bez precedensu. I za ten chaos jest odpowiedzialny w pełni rząd – ocenił Trzaskowski.

W środę portal tvp.info poinformował, że w biurze rachunkowym prowadzonym przez radną dzielnicy Praga-Południe Bożenę Manarczyk (KO) trwa zbiórka podpisów na listach poparcia pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego, mimo że jeszcze nie zostały zarządzone wybory. Portal opublikował też nagranie pokazujące zbieranie podpisów.

W czwartek szef klubu KO w Radzie Warszawy Jarosław Szostakowski powiedział PAP, że rozmawiał z radną Bożeną Manarczyk.

Absolutnie zaprzecza, jakoby w jej biurze prowadzona była zbiórka podpisów – podkreślił Szostakowski.

Jak wyjaśnił, radna twierdzi, że to „pisowska” prowokacja i zapewniła, że nic takiego nie miało miejsca w jej biurze.

Wydawano tam wyłącznie karty do zbierania podpisów z informacją, że zbiórkę można zacząć po ogłoszeniu wyborów – dodał.

Świecie

Podobne doniesienia spłynęły także ze Świecia. Policja sprawdza czy doszło do nielegalnej zbiórki podpisów pod kandydaturą Trzaskowskiego w Urzędzie Miejskim. Z doniesień „Tygodnika Bydgoskiego” wynika, że dysponentem i organizatorem całego procederu miał być wiceburmistrz Świecia Paweł Knapik.

Z kolei podczas wizyty w Stargardzie zarejestrowano rozmowę Sławomira Nitrasa z działaczem PO.

– Michał, Michał. Karty. 30 kart. Karty przynieś – mówił Nitras.

– Czyste tak? – odpowiedział działacz PO.

Źródła: PAP/nczas.com

Comments are closed.