Areszt albo milion złotych grzywny. Nitek-Płażyńska nie przeprosi Hansa G.

Natalia Nitek-Płażyńska po rozprawie przeciwko Hansowi G. Fot. PAP/Adam Warżawa
Natalia Nitek-Płażyńska/ Fot. PAP/Adam Warżawa
REKLAMA

Powraca sprawa Hansa G., którego pozwała Natalia Nitek-Płażyńska. Niemiecki przedsiębiorca chciał „pozabijać wszystkich Polaków” i wprost nazywał siebie nazistą. Gdański sąd orzekł jednak, że to Polka ma przeprosić byłego pracodawcę, ponieważ kobieta nagrywała jego skandaliczne zachowania. Nitek-Płażyńska oświadczyła, że nie przeprosi Hansa G. Sąd nie chce się zgodzić na zawieszenie wykonania wyroku do czasu rozpatrzenia skargi kasacyjnej przez Sąd Najwyższy.

W prawomocnym wyroku sąd w Gdańsku orzekł, że Natalia Nitek-Płażyńska ma przeprosić Hansa G., oskarżonego o znieważanie Polaków na tle narodowościowym. Kobieta miała bowiem naruszyć dobra osobiste Niemca, nagrywając go bez jego zgody i upubliczniając później ten materiał.

Sąd odrzucił wniosek Polki o zawieszenie wykonania wyroku. Mimo to Nitek-Płażyńska zapowiedziała, że nie przeprosi byłego pracodawcy „bez względu na konsekwencje”. Oprócz tego kobieta ma także zapłacić 10 tys. zł na cel społeczny wskazany przez Hansa G. Musi też pokryć koszty sądowe – 6 tys. zł.

REKLAMA

Hans G. wskazał WOŚP, jednak Jerzy Owsiak oświadczył, że nie będzie egzekwować tych pieniędzy. Sam wyrok sądu określił jako „bardzo kontrowersyjny”.

Na Facebooku pojawiło się oświadczenie Natalii Nitek-Płażyńskiej.

„Według sędziów naruszyłam dobra mojego byłego pracodawcy, ponieważ nagrałam a następnie upubliczniłam, jak mi grozi, wykrzykuje, że chciałby zabić wszystkich Polaków, określa się mianem hitlerowca i gloryfikuje nazizm. W moim przekonaniu Hans G. popełniał przestępstwo i moim obowiązkiem było ujawnienie jego zachowania. Według sądu wyrządziłam w ten sposób krzywdę miłośnikowi hitleryzmu” – relacjonowała.

„Wyrok ten jest nie tylko podeptaniem podstawowych norm logiki i przyzwoitości (jak mogłam bezspornie udowodnić przestępstwo, nie nagrywając jego słów?), ale też siarczystym policzkiem wymierzonym nam wszystkim. Okazało się bowiem, że polski sąd wyżej ceni komfort psychiczny mobbera gloryfikującego Hitlera i popierającego mordowanie Polaków, niż dobra osobiste znieważanej Polki” – oceniła kobieta.

„Nie zamierzam przepraszać za to, że uważam, iż goszczący u nas Niemcy nie mają prawa nas obrażać. Nie będę przepraszać Hansa G., który krzyczał, że jest hitlerowcem i udawał odgłos strzelania z karabinu, będąc kilkanaście kilometrów od Lasu Piaśnickiego, gdzie jego rodacy naprawdę strzelali do Polaków, mordując tysiące przedstawicieli mieszkańców Pomorza” – oświadczyła Natalia Nitek-Płażyńska.

Jak dodała, mimo że rozpoczęła się już procedura egzekucji komorniczej i grozi jej grzywna do „miliona złotych” z zamianą na areszt, nie ustąpi.

Za Natalią Nitek-Płażyńską wstawiło się Stowarzyszenie „Godność”, które od 27 lat występuje w sprawie reformy działania polskiego wymiaru sprawiedliwości. Domaga się także weryfikacji PRL-owskich sędziów i prokuratorów. Teraz Stowarzyszenie w specjalnym oświadczeniu wsparło Natalię Nitek-Płażyńską, protestując przeciwko skandalicznemu wyrokowi sądu.

Ziobro angażuje prokuraturę

Do sprawy odniósł się także minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

– To hańbiący wyrok dla polskiego wymiaru sprawiedliwości. Wydałem polecenie Prokuraturze Krajowej, by przystąpiła w Sądzie Najwyższym do sprawy, oczywiście po stronie pani Nitek-Płażyńskiej – oświadczył.

Niemiecki przedsiębiorca działający na Pomorzu, Hans G., sam określał siebie mianem hitlerowca. Krzyczał do swoich pracowników, że najchętniej pozabijałby wszystkich Polaków. Żałował też, że Hitlerowi nie udało się dokończyć tego, co zaczął w Auschwitz. Wyzywał też Polaków od idiotów i twierdził, że „Polak to małpa, a najwyższe stadium rozwoju to Niemiec”. Natalia Nitek-Płażyńska oskarżyła Niemca o to, że groził Polakom śmiercią.

W grudniu 2019 roku Hans G. usłyszał wyrok skazujący w sprawie karnej za znieważenie pięciu polskich pracowników i wysuwania wobec nich gróźb karalnych. W lutym 2019 roku sąd w Gdańsku skazał go także w sprawie cywilnej.

Źródła: Facebook/nczas.com/brulion24.pl/stowarzyszenierkw.org

REKLAMA