„Cios w polskie rolnictwo, tradycję i prawo własności”. Konfederacja o pomyśle PiS-u w sprawie zwierząt [VIDEO]

Konfederacja o pomyśle PiS-u ws. zakazu hodowli zwierząt.
Krzysztof Tołwiński (z lewej) i Grzegorz Braun podczas konferencji prasowej Konfederacji ws. "Piątki dla zwierząt" PiS-u. (Fot. YouTube/screen)

Zakaz hodowli zwierząt futerkowych, trzymania zwierząt na uwięzi, zmiany w przepisach o schroniskach i ograniczenie uboju rytualnego, to cios w polskie rolnictwo, tradycję i prawo własności – ocenili w czwartek działacze Konfederacji.

We wtorek prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział wniesienie do Sejmu projektu zwiększającego ochronę zwierząt. Tzw. piątka dla zwierząt przewiduje m. in. zakaz hodowli zwierząt na futra, wzmocnienie społecznej kontroli warunków, w jakich zwierzęta są przetrzymywane, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, zakaz stałego trzymania zwierząt na uwięzi i określenie minimalnych wymiarów kojców oraz ograniczenie możliwości uboju rytualnego. Tego dnia Onet pokazał firm Janusza Schwertnera „Krwawy biznes futerkowców”, ujawniający warunki w największej hodowli zwierząt futerkowych w Polsce.

Zobacz także: PiSowska „piątka dla zwierząt”. Żydzi zachowają pozwolenie na ubój rytualny. „Rozkułaczą” właścicieli schronisk

„Bezprecedensowy atak na polskie rolnictwo”

„Mamy do czynienia nie tylko z kwestią branżową, środowiskową” – powiedział w czwartek poseł Konfederacji Grzegorz Braun na konferencji prasowej w Sejmie. „To jest kwestia prawnoustrojowa: czy prawo własności będzie w Polsce szanowane, czy w duchu rewolucyjnym, bolszewickim, czynnik społeczny, jakieś inspekcje robotniczo-chłopskie będą w prawie pozbawiać polskiego gospodarza jego własności” – oświadczył.

„To bezprecedensowy atak na polskie rolnictwo, na polską wieś, ale także na kulturę i tradycję” – uznał hodowca, były wiceminister skarbu i były poseł Krzysztof Tołwiński.

„Tak zwana piątka dla zwierząt jest jednym z projektów neobolszewickiego systemu, który jest wprowadzany, jest policzkiem wymierzonym stronie konserwatywnej. Jak można stawiać prawa człowieka ponad prawem własności, działalnością gospodarczą?” – pytał Tołwiński.

Według niego wprowadzenie zapowiadanych przepisów oznaczałoby „upadek tysięcy gospodarstw rodzinnych”, w tym nastawionych w 100 proc. na ubój rytualny.

Zobacz także: Bosak krytykuje pomysł PiS-u ws. zakazu hodowli. „Poprawiajmy byt zwierząt, ale nie zabijajmy polskiej gospodarki”

Pięć ciosów

Według Tołwińskiego PiS „zaserwowało polskim rolnikom pięć ciosów”. Jak ocenił, projektowana ustawa uderzy w produkcję drobiarską i futrzarską, a zakaz trzymania zwierząt – nie tylko psów – na uwięzi, odbije się na hodowli krów i będzie „ciosem w polskie mleczarstwo”.

Rolnik i polityk negatywnie odniósł się do pomysłu, by schroniska mogły prowadzić tylko samorządy i organizacje pożytku publicznego, a nie firmy nastawione na zysk. Według Tołwińskiego stanowisko wobec projektu powinien zająć Episkopat.

Ucierpią firmy kooperujące z fermami

Piotr Lisiecki z branży drobiarskiej odnosząc się do zakazu hodowli zwierząt futerkowych argumentował, że mięsożerne zwierzęta futerkowe „konsumują ok. 600-700 tys. ton odpadów poubojowych”, które w razie zakazu trzeba będzie unieszkodliwiać, co pociągnie za sobą koszty finansowe i energetyczne.

Zdaniem Lisieckiego ograniczenie produkcji mięsa odpowiadającego wymaganiom religijnym zmniejszy popyt także na inne polskie produkty żywnościowe odpowiadające wymogom halal w krajach arabskich.

„Wielkie zagrożenie, wiele tysięcy ludzi, którzy mogą trafić na bruk, lub których wynagrodzenia zostaną znacząco obniżone” – podkreślił. „Mam nadzieję, że po przemyśleniu i po analizach rząd nie będzie dalej procedował tej zmiany” – powiedział.

Zapowiedziane przez prezesa PiS zmiany negatywnie oceniły wcześniej organizacje hodowców zwierząt i przetwórców mięsa. Poparcie dla zapowiedzianego przez prezesa PiS projektu wyraził premier Mateusz Morawiecki. Z zadowoleniem powitało zapowiedź stowarzyszenie Otwarte Klatki oraz cała sejmowa Lewica.

Krzysztof Bosak ośmieszył rozumowanie szefa młodzieżówki PiS Michała Moskala

Żródło: PAP/NCzas

9 KOMENTARZE

  1. Potem wystarczy tylko znowelizowac ustawę odpisując po słowach „zakazuje się hodowli zwierząt na futra” dopisać jedno słowo „i mięso”

  2. Zdaje się, że to nie zwierzęta wybierały PiS, ale przede wszystkim rolnicy. To zdrada własnych wyborców. Wspierający ten projekt nadaja sie do ubezwłasnowolnienia, a nie do sejmu polskiego!

    • Nie do konca tak jest jak mowisz. Mieszkancy terenow wiejskich a rolnicy prowadzacy produkcje towaroa to dwie różne grupy.

  3. Cóż to za gigant myśli wpadł na pomysł, że byle zielony, różowy czy tęczowy palant(zazwyczaj przemieszani są) będzie mógł wchodzić na prywatną posesję, nękać właściciela i konfiskować mu zwierzęta? Może by rozszerzyć to kuriozum i umożliwić byle postronnym możliwość obywatelskiego kontrolowania Nowogrodzkiej, Czajki czy Orlenu, a co tam jak wszystkich to wszystkich… Czy ktoś powstrzyma tych wariatów?????????

  4. Już biegnę wyrazić mój szacunek moim jednostkom autonomicznym: Burkowi i Mruczkowi. Im to będzie łatwo bo przychodzą do mnie i ocierają się o moje nogi. Ale z innymi zwierzakami, które przychodzą na mój „backyard” będę miał pewne kłopoty. Mieszkam w Kanadzie i mam za domem mały strumyk i jest tam trochę drzew i zarośli więc trochę dzikich zwierzaków też tam widzę.

  5. Jak tu okazać szacunek królikom, świstakowi nizinnemu zwanemu tutaj „groundhog”, burundukom czyli „chipmunkom”, a także temu młodemu lisowi co to dopiero dorasta do pełnej wielkości, albo skunksowi, który czasem mi zasmradza mój „backyard”?

  6. Zwierz- członek rodziny. Chciałbym zobaczyć palanta-aktywistę z kolektywu np:”stop łańcuchom” który w ramach szacunku spróbuje zakłócić mir domowy i autonomię mojej suni i spróbuje spuścić ją z łańcucha przed ustawową godziną spuszczenia i zamknięcia bram… Jenota który nocą wykazał brak szacunku dla autonomii będącej pod jurysdykcją mego zwierza z rana musiałem zadołować za płotem. Problem w tym, że ochroną przyrody i zwierząt zajmują się wariaci nie mający o tym zielonego pojęcia.

Comments are closed.