Braun, Dziambor, Sommer i Rola: STOP cenzurze mediów przez globalne koncerny [VIDEO]

Hesja cenzuruje komentarze/Cenzura w Internecie/Fot. Twitter
Cenzura w Internecie/Fot. Twitter

W Sejmie odbyła się konferencja prasowa Konfederacji z udziałem przedstawicieli cenzurowanych mediów. Głos zabrali Marcin Rola z wRealu24 oraz redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer.

Tutaj w tym gmachu wiele się dzieje. Jeden temat przykrywa drugi i my, posłowie Konfederacji, bardzo chcemy, żeby sprawa wolności słowa, wolności wypowiedzi, redakcji, publikacji bez cenzury, bez reglamentacji, żeby ta sprawa nie została przykryta przez tzw. pożal się Boże wielką politykę – mówił Grzegorz Braun.

Na konferencji prasowej pojawili się także zaproszeni przez polityków redaktorzy – Tomasz Sommer i Marcin Rola. – Znane państwu z pewnością szyldy, wRealu24 i NCzasTV, „Najwyższy Czas” – gazeta, czasopismo, ośrodek opiniotwórczy znany wszystkim polskim patriotom, znany polskiej prawicy wolnościowej, narodowej, konserwatywnej – przedstawiał Braun.

– To, że w Polsce nie ma wolności słowa i mamy skrajną cenzurę, globalną cenzurę, to jest fakt – wskazał Marcin Rola.

YouTube znowu nas zablokował, tym razem za wywiad z wybitnym ekspertem, historykiem, Żydem prof. Normanem Finkelsteinem. Dostaliśmy bana na tydzień – przypomniał dziennikarz. Rola zwrócił jednak uwagę na całkiem inny aspekt tej sytuacji.

Ułomny resort cyfryzacji

Nie działa coś takiego jak Ministerstwo Cyfryzacji. Ja byłem zapraszany przez ostatnie dwa lata ze trzy, może cztery razy do Ministerstwa Cyfryzacji. Z ministrem Andruszkiewiczem, który przecież obiecywał, że się zajmie cenzurą w sieci, rozmawiałem przez ostatnie dwa lata z 20, może nawet z 30 razy – dodał. Jak podkreślił, skończyło się na „kawkach, pogaduchach, obiecankach cacankach”.

Nic nie zostało zrobione, to były tylko obietnice. Więc ja pytam: po co w Polsce jest Ministerstwo Cyfryzacji – pytał retorycznie Rola. Jak podkreślił, „tysiąc a może i dwa tysiące” pracowników tego resortu zajmuje się nikomu niepotrzebnymi covidowymi aplikacjami, a nie cenzurą globalnych koncernów.

Co takiego te globalne koncerny mają na tych polityków, że po prostu ci nie wykonują swoich zadań i nie chronią wolności słowa? – dodał.

Monopol globalnych koncernów

Nie może być tak, że jakiś globalny koncern, który – przypominam – nie płaci podatków w Polsce, mówi Polakom, jak mają myśleć, co mają mówić, co mają sobą reprezentować, kogo mogą zapraszać – oświadczył Rola.

Z koeli Tomasz Sommer podkreślał, że „są dwa główne globalne koncerny medialne, w tym jeden największy, czyli Google, który też obejmuje YouTube’a i oni przy pomocy określonych algorytmów wyrzucają treści, które z jakichś przyczyn im się nie podobają”.

Głównie z przyczyn politycznych, to widać. Ten przypadek wRealu24 był bardzo przekonujący, bo to był przypadek z podanym nazwiskiem, o jaki materiał chodziło – dodał.

Redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” wskazał, że prawicowe portale są dyskryminowane i cenzurowane w inny sposób.

Otóż teraz większość ruchu internetowego odbywa się przy pomocy telefonów. Telefony mają aplikacje newsowe. Te aplikacje newsowe w przypadku systemu Android są zagospodarowane przez firmę Google i to nie jest tak, że to wszystko jest prywatny przedsiębiorca, który sobie w dowolny sposób to robi, dlatego że przecież jest koncesja na określone częstotliwości w Polsce, jest wybór polityczny, jakiego rodzaju system operacyjny jest w tych telefonach. Padło na Android – gdyby nie padło z przyczyn politycznych na Android, to by tego problemu z firmą Google nie było – stwierdził.

Ceznura niezgodna z Konstytucją

Sommer podkreślił, że „cenzura, która jest zakazana w polskiej Konstytucji, zarówno państwowa, jak i ogólnomedialna, pochodząca nie wiadomo właściwie skąd – ale de facto jest to też forma cenzury państwowej – nie powinna funkcjonować, a funkcjonuje”. Dziennikarz wskazał, że istnieje „bardzo pilna potrzeba zablokowania tych koncernów i zablokowania im możliwości robienia wody z mózgów Polaków, czyli promowania jednych tematów, a zamykania całkowitego innych. Jak dodał, to kształtuje sposób myślenia ludzi i jednocześnie rujnuje biznesy.

W przypadku portalu nczas.com zablokowanie mechanizmu discover, czyli rozprzestrzeniającego informacje na urządzeniach mobilnych to jest spadek o 90 proc. przychodów z tego źródła. Innymi słowy, ktoś sobie jednym pociągnięciem palca z przyczyn politycznych, z przyczyn cenzury rujnuje biznes, który – jeżeli by działał na zasadach normalnych, to by funkcjonował na zupełnie innym poziomie – podkreślił Sommer.

Jak mówił, jeszcze kilka lat temu skala tego problemu nie była jeszcze aż tak duża. Teraz jednak „mamy już kompletny zamordyzm”.

To może być związane z jakimiś zewnętrznymi przyczynami politycznymi, ciężko o tym mówić, natomiast takie są efekty tego działania – dodał.

Media muszą patrzeć władzy na ręce

Artur Dziambor podkreślał natomiast, że czeka nas rekonstrukcja rządu. Zaproponował więc likwidację bezużytecznego resortu cyfryzacji.

Media muszą patrzeć na ręce władzy, media istnieją po to, żeby patrzeć na ręce władzy. Media mają recenzować władzę, mają pokazywać to, czego władza nie chce pokazać. I jeżeli tak jest, że media tego nie robią, to znaczy, że nie spełniają swojej podstawowej funkcji. Jeżeli politycy nie robią nic w kierunku tego, żeby media miały wolność i żeby mogły prezentować treści takie, jakie uznają za właściwe, to biorą udział w przemyśle, który ma zakopać pod ziemię treści niewygodne – wskazał.

Grzegorz Braun wskazał, że w przypadku cenzury mediów nie mamy do czynienia z wolną konkurencją.

Właściciele, operatorzy tych wielkich mediów społecznościowych, od których zależny jest los naszego rynku prasowego, nie tworzą wolnego rynku. Są oni monopolistami. Państwo polskie, element nacisku politycznego, jest tu niezbędne właśnie po to, żeby ratować wolność debaty publicznej przed monopolizacją – mówił. Jak podkreślił polityk Konfederacji, sprawa ta nie jest hipotetyczna. Świadczą o tym wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w siedzibach wielkich koncernów w Kalifornii – YouTube, Facebook, Google.

Źródło: YouTube

Korwin-Mikke, Dziambor, Braun, Michalkiewiczem na żywo w Warszawie na Konferencji Prawicy Wolnościowej

4 KOMENTARZE

  1. Do Pana Kaszubski. Ma Pan rację, należy tworzyć jakąś alternatywę, ale nie nazwał bym tego skomleniem. Należy tworzyć nowe informować społeczeństwo o tym, że jest cenzura… ludzie tego nie wiedzą.

  2. Alternatywy w prosty sposób stworzyć się nie da, działa tu mechanizm zbliżony do 500+
    Ludkowie nawet wiedząc że są nabijani na rożen i pieczeni na wolnym ogniu przez rozmaitych cukiermanów, mimo wszystko będą się sami pchali do ognia a to z powodu wygody, przyzwyczajenia, gratisów, które od kuglarzy dostaną, a to mapkię gps „gratis” w telefoniku a to znajomych podglądanych na facemordzie, i ta wyszukiwarka która z góry wie czego w necie szuka kowalski, itd itp.

Comments are closed.