Ziobro w dobrym humorze. Konferencja prasowa zaskoczyła

Zbigniew Ziobro. Foto: PAP
Zbigniew Ziobro. Foto: PAP

Zjednoczona Prawica coraz mniej zjednoczona. Rząd wisi na włosku. Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zorganizował konferencję prasową, na której nie odpowiadał jednak na pytania polityczne. Mówił o aferze GetBack.

Według medialnych przecieków, „polityczna śmierć” Ziobry jest już przesądzona. Po wolcie Solidarnej Polski i sprzeciwieniu się Jarosławowi Kaczyńskiemu ws. „Piątki dla zwierząt” oraz „Bezkarność+”, PiS zdecydował o zakończeniu koalicji. Klamka ma zapaść w poniedziałek, gdy o godzinie 13 w siedzibie partii przy Nowogrodzkiej rozpocznie się decydujące spotkanie. Znani są już możliwi następcy Ziobry na stanowisku ministra sprawiedliwości.

W poniedziałek na godzinę 10 Ziobro zwołał konferencję prasową. Wszyscy spodziewali się, że odniesie się do aktualnej sytuacji politycznej. Szef Solidarnej Polski postanowił jednak potrzymać odbiorców w niepewności. Mówił o aferze GetBack.

Zapowiedział, że Prokuratura Regionalna w Warszawie wystąpiła z wnioskiem o postawienie Leszkowi Cz. zarzutów ws. doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem klientów Idea Banku na sumę 130 mln zł. Jeśli sąd podejmie decyzję o areszcie, zostanie wydany list gończy.

Miliarderowi, który jako przewodniczący rady nadzorczej Idea Banku w okresie objętym zarzutem – zdaniem prokuratury mając świadomość bezprawnych działań, nie dopełniając obowiązku rzetelności i uczciwości, do jakich był zobowiązany (…) – doprowadził do narażenia na szkodę wielkich rozmiarów bardzo wielu klientów Idea Banku – mówił. Kwota, o której mowa w zarzucie, to 130 mln zł.

Jak dodał, z ustaleń prokuratury wynika, że Cz. w ówczesnym czasie faktycznie kierował bankiem. – Zachodzą wszelkie przesłanki do tego, by skutecznie ogłosić mu zarzuty popełnienia poważnych przestępstw”. Oraz zachodziły wszelkie przesłanki, aby wystąpić do sądu o tymczasowe aresztowanie – powiedział.

Ziobro podkreślił przy tym, że jeśli sąd podejmie decyzję o tymczasowym aresztowaniu Leszka Cz., zostanie wydany za nim list gończy.

Ta afera pokazuje, że nie może być tak, że osoby niezwykle wpływowe, osoby bardzo majętne mogą czuć się bezkarne, wtedy, kiedy dopuszczają na przestępstw, zwłaszcza na wielką skalę, w stosunku do bardzo wielu Polaków. Prokuratura, którą kieruję, zawsze będzie w sposób pryncypialny kierować się właśnie takimi zasadami – wobec każdego – zapewnił minister sprawiedliwości.

Ziobro poinformował także, że sprawy stricte polityczne skomentuje na konferencji prasowej o godzinie 12.30.

7 KOMENTARZE

  1. Ja sie pytam czemu Chrzanowski PiSowski złodziej z KNF jeszcze nie siedzi? Czemu robicie z szantażowanego człowieka i faktycznej ofiary przestępce? Komu Chrzanowski przekaż miliony od Solorza? Dla kogo miały być miliony do Czarneckiego?

  2. 1/ „– Ta afera pokazuje, że nie może być tak, że osoby niezwykle wpływowe, osoby bardzo majętne mogą czuć się bezkarne, wtedy, kiedy dopuszczają na przestępstw, zwłaszcza na wielką skalę, w stosunku do bardzo wielu Polaków. Prokuratura, którą kieruję, zawsze będzie w sposób pryncypialny kierować się właśnie takimi zasadami – wobec każdego – zapewnił minister sprawiedliwości.”

  3. 2/ – przeliczamy i wychodzi nam, że 300 mln jest więcej niż 130 mln, a taką kwotę sprzeniewierzył z naszych podatków, były już na szczęście, min. Szumowski; niech no Ziobra poda: kiedy, w jakich okolicznościach i z jakim skutkiem wydał list gończy za onym?

  4. A jak wyłączą internet, to z dnia na dzień cena akcji takich firm jak google spadnie do zera. Tak działa rynek baniek finansowych bez pokrycia w majątku rzeczywistym. GetBack przestał zarabiać na skupowaniu długów (ile można) i bańka pękła a teraz płaczą i szukają jelenia.

  5. Niech prokuratura się zajmie powiązaniami Marka Ch., który składał propozycję Czarneckiemu. Nie uwierzę, że Ch. Działał sam i złożył tylko jedną taką propozycję. Dlaczego nie bada się, w ilu bankach taką propozycję złożył, kto ją przyjął i co z tego wynika? Przecież to jest krycie swoich!

Comments are closed.