Morawiecki rażąco naruszył prawo ws. wyborów kopertowych? Premier szykuje kasację od wyroku

Morawiecki Sasin
Minister Jacek Sasin i premier Mateusz Morawiecki. / foto: PAP

Premier Mateusz Morawiecki szykuje kasację od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Sprawa dotyczy niedoszłych prezydenckich wyborów korespondencyjnych, na które przeznaczono 70 milionów złotych.

W połowie września WSA uznał, że Morawiecki „rażąco naruszył prawo” i uznał decyzję o majowych wyborach korespondencyjnych za nieważną. Stwierdzono, że premier nie miał prawa zlecić rozpoczęcia jakichkolwiek przygotowań do wyborów prezydenckich.

Morawiecki nie zgadza się z wyrokiem sądu. Zlecił swoim prawnikom przygotowanie kasacji.

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, która dotarła do linii obrony przyjętej przez prawników, Morawiecki będzie przekonywał, że nigdy nie kazał Poczcie „przygotować” wyborów, a jedynie zlecił „czynności zmierzające do przygotowania do przeprowadzenia wyborów prezydenta w trybie korespondencyjnym”.

Prawnicy mają także przekonywać, że nie było wówczas mowy o powszechnych wyborach korespondencyjnych, a jedynie – ze względów epidemicznych – umożliwieniu głosowania w ten sposób osobom po 60. roku życia, niepełnosprawnym i w kwarantannie. Wszak ustawa o wyborach korespondencyjnych nie obowiązywała.

Ta narracja kłóci się jednak z tym, co działo się pod koniec kwietnia br. Poczta Polska wysłała wówczas maile do samorządowców, żądając w nich udostępnienia spisu wszystkich wyborców. Część samorządów odmówiła wydawania danych wyborców, bo nie znalazła do tego podstawy prawnej.

Premier ma także wskazywać, że nie naruszył kompetencji Państwowej Komisji Wyborczej, ponieważ swoimi decyzjami walczył z koronawirusem.

Pismo broniące Morawieckiego ma liczyć kilkadziesiąt stron.