Hołownia w rozkroku. Kiedy brutalność policji jest dobra, a kiedy zła

Szymon Hołownia. Źródło: PAP
Szymon Hołownia. Źródło: PAP

Niektóre media i niektórzy politycy nagle odkryli, że polska policja potrafi być brutalna w swoim zachowaniu. Należy do nich m.in. Szymon Hołownia. Były dziennikarz TVN zdaje się czegoś nie zauważać i stosować podwójne standardy.

Na Marszu Niepodległości znalazła się garstka osób, która atakowała policję.

Oburzony Hołownia, ustami swoich politycznych partnerów, nawoływał wówczas do delegalizacji Marszu Niepodległości.

„Żądamy kategorycznie zakazania tego typu marszy pod groźbą więzienia, żądamy delegalizacji Stowarzyszenia Marsz Niepodległości” – mówiła wówczas w imieniu partii Hołowni Hanna Gil-Piątek, jeden z narybków Polski 2050.

Podczas Strajku Kobiet znalazła się grupa osób, która atakowała policję. W tym momencie Hołownia zmienił podejście o 180 stopni. Już nie nawołuje do delegalizacji, nie grozi więzieniem uczestnikom.

Zobacz także: Partia Hołowni wzywa do delegalizacji Marszu Niepodległości: „Oczekujemy przemianowania na marsz kiboli”

„Wczoraj zaatakowano prawa obywateli Rzeczpospolitej. Brutalnie, przy pomocy pałek teleskopowych i gazu łzawiącego. Domagam się wyjaśnień od rządu i policji, od wicepremiera ds. bezpieczeństwa. Fundamentalnie naruszono prawa obywatelskie, prawa do zgromadzeń, do wyrażania poglądów” – tak teraz uważa Hołownia.

Mamy też sytuację, gdy za to, co działo się na Marszu Niepodległości, próbuje się całą odpowiedzialność zrzucić na organizatora Roberta Bąkiewicza.

Gdy podobne sceny działy się podczas Strajku Kobiet, organizatorkę Martę Lempart nikt o to nie posądza.

Mamy też sytuację, gdy brutalność policji na Marszu Niepodległości jest w większości przemilczana. I mamy sytuację, gdy brutalność policji na Strajku Kobiet wydaje się być dla wielu czymś nowym, zaskakującym i niektórzy za odkrycie tego chcieliby sobie przyznać wręcz Nagrodę Nobla.

Rozumiecie państwo. Biją na Marszu Niepodległości – dobrze! Biją na Strajku Kobiet – źle!

Tymczasem działania policji ewidentnie są coraz brutalniejsze. Zaczęło się nie wczoraj, na Strajku Kobiet, nie tydzień temu, podczas Marszu Niepodległości, ale już podczas letnich demonstracji w ramach Strajku Przedsiębiorców.

Wtedy też spora część osób, dziś wrzeszcząca o brutalności policji, siedziała cicho jak mysz pod miotłą.

Bosak krytykuje poczynania policji podczas Strajku Kobiet. „Popieram te same standardy wobec wszystkich”

4 KOMENTARZE

Comments are closed.