Jarosław „Łaskawy” Gowin zmienia zdanie! Jednak chce otworzyć stoki narciarskie

Jarosław Gowin Źródło: PAP
Jarosław Gowin. Źródło: PAP

Jarosław Gowin spotkał się dziś z przedstawicielami branży narciarskiej. Jak mówił, udało się wypracować rozwiązania dotyczące reżimu sanitarnego. Jeśli GIS je zaakceptuje, to jutro rząd będzie mógł triumfalnie ogłosić otwarcie branży, którą sam zamknął.

Jeżeli Główny Inspektorat Sanitarny zaakceptuje uzgodniony, szczególny reżim sanitarny, to we wtorek rząd ogłosi decyzję o otwarciu branży narciarskiej. Tak wynika z informacji wicepremiera, szefa MRPiT Jarosława Gowina. Konsultacje z GIS mają odbyć się jeszcze dziś.

„W dobrych, rzeczowych rozmowach z branżą narciarską wypracowaliśmy protokół sanitarny, który jeszcze dziś skonsultujemy z @GIS_gov. Wygląda na to, że wkrótce będziemy mogli ogłosić dobre wieści dla narciarzy” – oświadczył na Twitterze Gowin.

Podczas dzisiejszego spotkania z przedstawicielami branży wicepremier, minister rozwoju, pracy i technologii mówił, że „w tym sezonie chcemy, żeby stoki, wyciągi narciarskie były dostępne”, przy zachowaniu określonych zasad sanitarnych.

Doszliśmy z branżą narciarską do uzgodnień dotyczących szczególnego reżimu sanitarnego. Jeżeli GIS zaakceptuje te rozwiązania, to jutro będziemy mogli wydać komunikat o tym, że branża narciarska będzie otwarta w ramach ustalonych rygorów sanitarnych – powiedział wicepremier.

Obecny podczas konsultacji wiceminister Andrzej Gut-Mostowy utrzymywał, że resort musi uwzględniać decyzje dotyczące „ochrony zdrowia i życia Polaków”. – Jednak chcemy uniknąć zamknięcia stacji narciarskich. Będziemy w tej kwestii wykorzystywać doświadczenie innych europejskich krajów – zapowiedział.

Wicepremier Jarosław Gowin z triumfem przypomniał, że udało się odsunąć „negatywny scenariusz całkowitego lockdownu”, którym groził rząd.

– W minioną sobotę, wraz z premierem Morawieckim, przedstawiliśmy plan działań do 18 stycznia 2021 r. To wyjście naprzeciw postulatom przedsiębiorców, którym zależy na możliwie największej przewidywalności – twierdził.

Minister rozwoju Jarosław Gowin oraz wiceszef resortu Andrzej Gut-Mostowy prowadzą konsultacje z branżami narciarską i hotelową oraz z przedstawicielami samorządów.

Zakończyły się już rozpoczęte w południe rozmowy z branżą narciarską. „O godz. 14.00 – branża hotelarska, godz. 17.00 przedstawiciele samorządów” – poinformował resort.

Zamknięcie oznacza totalne bankructwo

To zmiana o 180 stopni. Jeszcze w sobotę Gowin utrzymywał, że wyciągi narciarskie będą zamknięte – podobnie jak branża turystyczna i hotelarska.

– Skoro branże turystyczna i hotelarska są zamknięte, to wydaje się oczywiste, że będzie to też dotyczyć wyciągów narciarskich – mówił w Polsat News.

Także w sobotę premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej poinformował, że od 28 listopada, placówki handlowe będą mogły działać w „najwyższym reżimie sanitarnym”, natomiast hotele pozostaną zamknięte do 27 grudnia. Rząd zdecydował również o skumulowaniu ferii zimowych w okresie od 4 do 17 stycznia.

Hotelarze, przedsiębiorcy i samorządowcy z Podhala i Żywiecczyzny zaapelowali do rządu o rozwagę. Jak podkreślali, skumulowanie ferii w jednym terminie oraz zamknięcie branży hotelarskiej i turystycznej oznacza bankructwo wielu podmiotów. Zagrozili także protestami.

Źródła: PAP/nczas.com/Twiiter

6 KOMENTARZE

  1. No i co z tego, że stoki będą otwarte jak hotele, pensjonaty i inne kwatery mają być zamknięte?
    Gdzie ci turyści co przyjechali na narty będą spać?
    Na stoku?
    Tym krajem rządzą po trochu obłąkani ludzie i po trochu kanalie.
    Jak się ich nie wywali to praktycznie cała gospodarka padnie, zacznie się głód a później będzie wojna domowa.

    • Nie zgodzę się z Tobą, że to są „po trochu kanalie”.
      To są kanalie, szubrawcy, zdrajcy i zaprzańcy pełną gębą !!!!

Comments are closed.