Dzielny pacjent ma już partię swego imienia: „Polska 2050 Szymona Hołowni

Hołownia skorzystał z błędów w systemie i wepchnął się w kolejkę przed bardziej potrzebującymi. Zdjęcie: Twitter
Hołownia skorzystał z błędów w systemie i wepchnął się w kolejkę przed bardziej potrzebującymi. Zdjęcie: Twitter/Jacek Bartosiewicz

Kolejny sukces Szymona Hołowni. Po udanym wepchnięciu się na szczepienia, po miesiącach usiłowań, doprowadził do zarejestrowania partii ze swoim własnym nazwiskiem.

Trwa pasmo sukcesów Szymona Hołowni. Nie tylko wykorzystał błąd w systemie, wepchnął się na szczepienia i teraz ma „Dyplom dzielnego pacjenta”, ale ma tez swoją własną partię, której już prawdopodobnie nikt inny miał nie będzie.

„Sąd Okręgowy w Warszawie zarejestrował partię polityczną o nazwie „Polska 2050 Szymona Hołowni” – poinformował Hołownia na Twitterze.

Wcześniej Hołownia chciał mieć tylko Polskę 2050, ale okazało się, że nie upilnował nazwy, czy zapomniał,  a może nie była jego i ktoś wcześniej ją zarejestrował. Teraz Hołownia z partia z własnym nazwiskiem jest już raczej bezpieczny. Nikt Hołowni Hołowni nie podprowadzi.

Dzielny pacjent Szymuś Hołownia. Zdj: jbzd.com

Skąd taka nazwa – Polska 2050 Szymona Hołowni, to dokładnie nie wiadomo. Myśleli nad nią na pewno jacyś spece od marketingu politycznego, propagandy, którymi Hołownia dysponuje.

Specjaliści mówią, że nazwie powinna kryć się obietnica, zobowiązanie. Może więc Hołownia obiecuje, że już za 29 lat cała Polska będzie należała do niego. Na razie planuje zostać premierem.

Hołownia uznał też, że sam z siebie jest rozpoznawalny i jest tak cenna marką, że jak tylko ludzie usłyszą jego nazwisko to się do jego ugrupowania będą garnąć, a już na pewno wpłacać kochane pieniążki o, które Hołownia się non stop prosi.

Hołownia chciał dymisji Dworczyka za „błąd” i „chaos” ws. szczepień. Sam szybko z „błędu” i „chaosu” skorzystał i się zaszczepił

7 KOMENTARZE

  1. Innymi słowy „.Nowoczesna Ryszarda Petru”, czyli kolejny sztucznie nadmuchany cudak do mieszania w polityce.

    • No i „Ruch Palikota”.
      Wszystkie te jednorazowe partyjki zakłada i rozwiązuje ta sama ręka – bezpieka post-PRL-owska.

  2. Ten knefel Kaczyńskiego to V kolumna. Z Petru było choć weselej a z Hołownią same łzy i załamywanie rąk. Swoją drogą cymbał aspirujący na państwową posadę robi sobie zdjęcie z dyplomikiem dla dziecka. W świecie polityki to śmierć. To samo zapłakać się przed publicznością. Dziecko dorośnij spokojnie albo dalej trzymaj Kaczyńskiego za kolana.

  3. Pan Hołownia zarejestrował partie „ze swoim własnym nazwiskiem”. A można zarejestrować z obcym własnym albo swoim cudzym? Korektor tekstu jest na L-4?

Comments are closed.