EURO 2020. Wojciech Szczęsny odetchnął z ulgą? Narodowa dyskusja nagle przerwana

Wojciech Szczęsny. Foto: PAP
Wojciech Szczęsny. Foto: PAP
Po fatalnym początku EURO w wykonaniu Polski i porażce ze Słowacją 1:2, w kraju rozgorzała dyskusja, czy w drugim meczu należałoby wymienić bramkarza. Wojciech Szczęsny może czuć się jednak pewniakiem do gry. Spekulacje zakończyła kontuzja Łukasza Fabiańskiego – głównego konkurenta i naturalnego zmiennika Szczęsnego.

Selekcjoner Paulo Sousa już w styczniu ogłosił, że Szczęsny w reprezentacji będzie numerem jeden. Nad bramkarzem Juventusu i reprezentacji Polski wisi jednak jakieś fatum. W wielkich turniejach notuje słabe, by nie powiedzieć kompromitujące występy.

Tak było na EURO 2012 podczas meczu z Grecją. Szczęsny przy stanie 1:1 sprokurował rzut karny i zobaczył czerwoną kartkę. Szczęście w nieszczęściu, że rezerwowy Przemysław Tytoń rzut karny obronił i udało się wywalczyć remis. Inna sprawa, że remis ten niewiele dał, bo Polska ostatecznie zajęła ostatnie miejsce w grupie.

Szczęsny popełnił babola także podczas meczu otwarcia MŚ 2018 z Senegalem (0:2). Polak wykonał „pusty przelot” przed polem karnym, a rywal musiał jedynie dopełnić formalności i umieścić piłkę w bramce. Bramce opuszczonej przez Szczęsnego.

Bramkarz Juventusu był także krytykowany za puszczenie pierwszego gola przeciwko Słowacji. Tu sytuacja nie była już tak oczywista, ale wciąż – jeśli bramkarz daje sobie strzelić gola po krótkim rogu, część winy musi wziąć na siebie. Ostatecznie gola zapisano jako samobójcze trafienie Szczęsnego.

Mecz ze Słowacją, ale także wspomnienia z innych turniejowych występów Szczęsnego sprawiły, że rozgorzała dyskusja, czy Szczęsny jest odpowiednią osobą w polskiej bramce. Nikt nie kwestionuje jego klasy sportowej, bo w klubie spisuje się bardzo dobrze, a do Juventusu nie trafia się przez przypadek. Niemniej wielu wskazywało, że z Fabiańskim w bramce biało-czerwoni spisują się poprawniej, pewniej w defensywie.

Łukasz Fabiański kontuzjowany

I wielu wymagało od Sousy, by w meczu z Hiszpanią (sobota, godzina 21) dokonał zmiany w bramce. Wiadomo już, że tak się nie stanie. Okazało się, że na rozgrzewce przed potyczką ze Słowacją Fabiański doznał kontuzji.

Bramkarz West Hamu nabawił się kontuzji mięśniowej, co potwierdziło badanie rezonansem magnetycznym. Uraz wyklucza Fabiańskiego z treningów przez co najmniej pięć dni. Wiadomo, że z Hiszpanią nie będzie brany pod uwagę selekcjonera.

Przeciwko Hiszpanii Polska będzie miała zatem do dyspozycji dwóch bramkarzy. W razie niedyspozycji Szczęsnego, jego zmiennikiem będzie Łukasz Skorupski, który na co dzień gra we włoskiej Bolonii.

W przypadku kontuzji bramkarza przepisy dopuszczają możliwość wymiany golkipera w kadrze w trakcie EURO. Sztab szkoleniowy reprezentacji Polski nie planuje jednak awaryjnego powołania, bo to automatycznie wykluczyłoby Fabiańskiego z turnieju, a wszyscy liczą, że za kilka dni ponownie będzie zdrów.

EURO 2020. Szokujące doniesienia z polskiej kadry! Wyciekły kompromitujące informacje

3 KOMENTARZE

  1. Niech więcej żelu wetrze w ten głupi, prostacki łeb, to piłka będzie mu się bardziej kleić.
    Nieszczęsny ulizanych dupek niech zrezygnuje z gry i zostanie modelem, może coś więcej osiągnie łachudra !
    4:0 od Hiszpanów, 3:0 od Szwedów i won, haratacze !!

  2. No tak, po szczypance nie wolno się forsować, bo można skończyć z defibrylatorem w klacie i na wózku do końca życia, jak niejaki Eriksen.

  3. Według mnie Szczęsny to średni, trochę przereklamowany co najwyżej bramkarz – z niejasnych powodów dość pompowany. Mamy lepszych – powinien bronić Giki.

Comments are closed.