REKLAMA
Strona główna Wiadomości Sport TOKIO 2020. Prezydent Duda przyniósł Polakom „szczęście”. Gdzie się nie pojawił, tam...

TOKIO 2020. Prezydent Duda przyniósł Polakom „szczęście”. Gdzie się nie pojawił, tam porażka

Andrzej Duda na Igrzyskach w Tokio.
Andrzej Duda na olimpijskich arenach w Tokio. (Fot. PAP)
REKLAMA
Prezydent Andrzej Duda wybrał się z wizytą do Japonii. W piątek obserwował ceremonię otwarcia Igrzysk Olimpijskich, a w sobotę wybrał się na areny, gdzie zmagania toczyli polscy sportowcy. Niestety, nie przyniósł im szczęścia.

Igrzyska Olimpijskie odbywają się w absolutnie ścisłym reżimie sanitarnym. Kibice nie są wpuszczani na trybuny, a zawodnicy – pół żartem, pół serio – pytają, czy mieszkają w wiosce olimpijskiej czy może w kolonii karnej.

Jak wiadomo od miesięcy, obostrzenia są dla plebsu, a politycy mogą wszystko i ich obostrzenia nie obowiązują, z czego skrzętnie skorzystał prezydent Polski. Andrzej Duda w sobotę wybrał się na trzy areny, na których rywalizowali polscy sportowcy. Szczęścia im nie przyniósł.

REKLAMA

Zaczęło się od koszykarzy 3×3, którzy wymieniani są w gronie faworytów do medalu. Niestety, na inaugurację zmagań olimpijskich przegrali z Łotwą. Porażkę z wysokości trybun oglądał właśnie Duda.

– Nie było w związku z tym żadnej presji. Cieszy nas, że jest tak ogromne wsparcie, to wiele dla nas znaczy. Ale nie pokazaliśmy dobrej koszykówki. Teraz musimy odpocząć w hotelu, przeanalizować ten występ, obejrzeć wideo i skoncentrować się na następnym meczu tylko – komentował po meczu koszykarz Przemysław Zamojski. Duda był także na drugim meczu koszykarzy 3×3 – tym razem akurat zwycięskim z Japonią.

Prezydent kibicował również grającym debla tenisistom Hubertowi Hurkaczowi i Łukaszowi Kubotowi. Hurkacz i Kubot przegrali z niemiecką parą Jan-Lennard Struff, Alexander Zverev 2:6, 6:7 (5-7) i odpadli w pierwszej rundzie debla olimpijskiego turnieju tenisistów w Tokio. Hubert Hurkacz zagra jeszcze w singlu.

Na „deser” Duda pojawił się na meczu polskich siatkarzy. Ci, pod okiem prezydenta, niespodziewanie przegrali z Islamską Republiką Iranu 2:3.

Prezydent pojawił się łącznie na trzech arenach i na każdej akurat Polacy przegrali będąc faworytami (choć w drugim meczu koszykarze wygrali). Oby następnym razem przyniósł więcej szczęścia!

Horror bez happy-endu! Polscy siatkarze przegrali z Islamską Republiką Iranu na inaugurację IO

 

REKLAMA