Działania ostrzegawczo-dyscyplinujące, tłumienie wolności wypowiedzi. Prof. Chazan o covidowej poprawności

Prof. Bogdan Chazan/fot. PAP/Radek Pietruszka
Prof. Bogdan Chazan/fot. PAP/Radek Pietruszka
Prof. Bogdan Chazan zwraca uwagę, że w Polsce obowiązuje tzw. poprawność polityczna w temacie COVID-19. Lekarze, którzy sprzeciwiają się oficjalnej narracji, są przedmiotem działań ostrzegawczo-dyscyplinującej ze strony Izby Lekarskiej. Pisze wprost o braku wolności wypowiadania się.

W obszernym artykule na łamach „Naszego Dziennika”, prof. Chazan, ginekolog i położnik, opisuje covidową debatę publiczną w ostatnich miesiącach. Debatę bardzo jednostronną.

„Brak wolności wypowiadania się poczuli na własnej skórze ci, którzy w mediach społecznościowych lub w inny sposób pisali na temat pandemii COVID-19, jej przyczyn, sposobów leczenia zakażenia, lockdownu, pracy personelu medycznego, szczepień. Jeżeli ich poglądy nie były zbieżne z oficjalnie wyrażanymi przez reprezentantów europejskiej biurokracji czy krajowe autorytety polityczne albo medyczne, nie prowadzono z nimi spokojnej dyskusji, jak to jest w kraju wolnych ludzi, ale posuwano się do dyskredytacji, oczerniania, ośmieszania, prób pozbawiania godności osobistej” – podkreśla prof. Chazan na łamach „Naszego Dziennika”.

„Wobec lekarzy Izby Lekarskie zastosowały nieznane przedtem działania ostrzegawczo-dyscyplinujące. Lekarze byli kolejno wzywani przez rzeczników odpowiedzialności zawodowej. Nie robiono tego przedtem np. wobec lekarzy domagających się podwyżek i odchodzących od łóżek chorych czy odwołujących przyjęcia w poradni a zostawiających cierpiących ich własnemu losowi. Nie było wówczas żadnej reakcji ze strony Izb Lekarskich, czy choćby słowa dezaprobaty wobec medyków wydających masowo zwolnienia lekarskie grupom strajkujących z różnego powodu. Uznano, że dobro pacjenta liczy się mniej niż zawartość kieszeni. Teraz doszło do zdecydowanej akcji, by stłumić wolność wypowiedzi, zniechęcić lekarzy do wypowiadania opinii, które nie zagrażały niczyjej wolności ani wspólnemu dobru” – dodał ginekolog.

Profesor uderza też w wielkie korporacje, takie jak Facebook czy Twitter, które uzurpują sobie prawo do decydowania o kształcie debaty. Nazywa ich „cenzorami XXI wieku”.

„Powrót wolności po wielu latach komunistycznego zniewolenia powitaliśmy z radością i nadzieją. Obecnie okazuje się, że zapowiedzi tej wolności, także wolności słowa nie były na serio. Facebook według swojego uznania kasuje teksty, karze „niewłaściwie” wypowiadających się – także na temat pandemii – wielodniowym zakazem publikacji” – gorzko podsumowuje prof. Chazan.

Źródło: Nasz Dziennik

Prenumerata NCZ! z prezentem

10 KOMENTARZE

  1. Jakim prawem i na jakiej podstawie ktoś zabrania wolności wypowiedzi? „Poprawność polityczna” wobec czyjej i jakiej polityki? „działań ostrzegawczo-dyscyplinującej ze strony Izby Lekarskiej.” – Czy NASZ! kraj Polaków to jakiś ośrodek wychowawczy pod nadzorem bandy degeneratów jak w ostatniej europejskiej? Izba Lekarska to gestapo czy inny twór? Ktoś wyjaśni, bo się zagubiłam w idiotyzmach i terrorystach.

Comments are closed.