Przedsiębiorcy zmieniają formę opodatkowania.
Przedsiębiorcy - zdj. ilustracyjne. (Fot. Scott Graham/Unsplash)
Nie będzie widełek w karach, nie będzie rozpatrywania spraw indywidualnie. Każdy przedsiębiorca, który nie wprowadzi wymaganej kasy fiskalnej, zostanie ukarany najwyższym możliwym mandatem – 5 tysięcy złotych.

W lipcu 2022 roku dla przedsiębiorców wejdzie nowy wymóg. Muszą zintegrować terminale płatnicze z kasami fiskalnymi online.

Ci, którzy tego nie dokonają, muszą liczyć się z karami. W ustawie przewidziano widełki, ale politycy zapowiedzieli już, że kara będzie od razu maksymalna, czyli 5 tys. zł.

Paweł Selera, dyrektor Departamentu Podatku od Towaru i Usług w Ministerstwie Finansów, stwierdził, że czas, jaki resort finansów daje ponad 700 tysiącom firm w Polsce na dostosowanie się, jest wystarczający. Dlatego nie ma mowy o żadnej taryfie ulgowej.

Michalkiewicz. The Movie

Dodał, że indywidualnego rozpatrywania spraw nie będzie, bo „te są zbyt trudne i uznaniowe, więc wszyscy będą karani tak samo”.

Dyrektor w departamencie resortu Kościńskiego podkreślił, że „wymiar kary jest adekwatny i zapewnia skuteczność”.

Urzędnikom nie chce się pracować?

Zdaniem Piotra Wołejki, prawnika z Pracodawców RP, argumentacja resortu finansów jest niedopuszczalna. Wskazuje, że urzędnikom zwyczajnie nie chce się pracować, stąd od razu maksymalne kary.

Podejście rządu jest nie do przyjęcia. Te słowa można zinterpretować tak: nie chce się nam pracować, to damy wszystkim najwyższą grzywnę i nie będziemy jej miarkować. Podstawą nakładania takich kar jest ich miarkowanie, bo sytuacja różnych przedsiębiorców jest różna – twierdzi prawnik w rozmowie z money.pl.

Dodaje, że administracja podatkowa miała być przyjazna dla podatników. Miała, ale nie jest i nie będzie.

Na rynku jest ponad 600 tysięcy terminali, które nie współdziałają z kasami online. Przedsiębiorcom zostało pół roku z hakiem na ich wymianę. W przeciwnym razie zostaną ukarani maksymalnym możliwym mandatem – 5 tys. zł.

Źródło: money.pl