Protest przeciwko covidowemu totalitaryzmowi w Wiedniu. Foto: PAP/EPA
Protest przeciwko covidowemu totalitaryzmowi w Wiedniu. Foto: PAP/EPA
Trzęsienie ziemi na austriackiej scenie politycznej. Trzy duże zmiany w ciągu kilku godzin. Całkowite odejście z polityki ogłosili szef partii rządzącej oraz minister finansów, a kanclerz podał się do dymisji. Wielu nie wierzy w oficjalnie przedstawione powody rezygnacji.

Najpierw całkowite odejście z polityki zapowiedział Sebastian Kurz, szef rządzącej Austriackiej Partii Ludowej (OeVP). Następnie do dymisji podał się kanclerz Austrii Alexander Schallenberg. Chwilę później koniec kariery politycznej zapowiedział federalny minister finansów i szef wiedeńskich struktur OeVP – Gernot Bluemel.

Kurz jeszcze dwa miesiące temu był kanclerzem Austrii, ale 9 października podał się do dymisji po tym, gdy zarzucono mu defraudację środków publicznych i akty korupcyjne.

35-letniemu politykowi zarzuca się m.in. opłacanie z publicznej kasy korzystnych wyników sondaży i pochlebnych relacji na temat rządu w mediach należących do wpływowej austriackiej grupy medialnej Österreich. W zamian grupa miała dostawać zlecenia na druk rządowych wkładek reklamowych.

Michalkiewicz. The Movie

Kurz od tygodni usilnie zaprzecza wszelkim oskarżeniom i zapowiada, że swej niewinności dowiedzie w sądzie, ale teraz nagle ogłosił, że definitywnie odchodzi z polityki. Jako powód decyzji wskazuje narodziny syna i chęć większego skupienia się na życiu rodzinnym.

Na wieść o tej decyzji do dymisji podał się kanclerz Austrii, następca Kurza na tym stanowisku, Alexander Schallenberg. Kanclerzem był przez 52 dni. Polityk ten dał się poznać jako pierwszy w Europie szef rządu wprowadzający przymusowe szczepienia przeciwko COVID-19.

Schallenberg jako powód dymisji podał… odejście Kurza z polityki. Tłumaczy, że kanclerzem powinien być szef partii rządzącej, on tylko Kurza zastępował do momentu wyjaśnienia afery defraudacyjnej i korupcyjnej, a skoro szef partii rezygnuje z funkcji, to nowym kanclerzem powinien być nowy szef partii. Zapewnił też, że on sam nie zamierza ubiegać się o to stanowisko.

Już po tych decyzjach austriacka scena polityczna rozgrzała się do czerwoności. A na dokładkę przed kamery wyszedł minister finansów 40-letni Gernot Bluemel i poinformował, że nie tylko rezygnuje z posady w rządzie, ale także całkowicie odchodzi z polityki.

Stwierdził, że inspiracją dla jego decyzji była decyzja Kurza o odejściu z polityki. Bluemel uznał, że także woli poświęcić się życiu rodzinnemu. 30 września po raz drugi został ojcem.

Wielu nie wierzy jednak w oficjalne powody odejścia całej trójki. Sugeruje się, że nie unieśli ciężaru decyzji o wprowadzeniu obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19 i uciekają w ten sposób przed odpowiedzialnością.

W ostatnich dniach na ulicach wielu austriackich miast odbywały się masowe protesty przeciwko politycznej decyzji o szczepieniach.

Austria protestuje. Nie dla obowiązkowych szczepień i lockdownu [VIDEO]