Novak Djokovic/Fot. Instagram/djokernole
Novak Djokovic/Fot. Instagram/djokernole
Nie jest idiotą. Gdyby wiedział, że jego dokumenty nie są w porządku, nie wsiadłby do samolotu – ocenił perypetie Novaka Djokovica po przylocie do Australii były niemiecki tenisista Boris Becker. 

Od kilku dni trwa covidowy cyrk zainicjowany przez australijskie władze. Ofiarą padł najlepszy tenisista na świecie, Novak Djoković. Serbowi najpierw pozwolono wjechać do Australii jako „wyjątek medyczny”, a gdy już na Antypodach wylądował, to stwierdzono, że bez szczepienia nie może otrzymać wizy i zarządzono jego deportację.

Numer jeden światowego rankingu przebywa aktualnie w ośrodku dla imigrantów bez wizy i czeka na rozprawę przed sądem. O losie Serba w poniedziałek, 10 stycznia zdecyduje sąd (werdykt ma być wydany ok. 20 czasu miejscowego, godz. 10 w Polsce).

O sytuacji Dkojovicia wypowiedział się legendarny tenisista Boris Becker, który największe sukcesy na kortach święcił w latach 80. i 90. XX wieku. Zaprowadziły go one na szczyt rankingu. Po zakończeniu kariery był m.in. trenerem Serba.

Michalkiewicz. The Movie

Trzeba uszanować jego decyzję, do której ma prawo. Z tego powodu, że ktoś się nie zaszczepił nie staje się z automatu złym człowiekiem – powiedział Becker gazecie „Bild”.

Stwierdził, że cała ta sytuacja „rani jego duszę”.

Oczywiście wszyscy są równi wobec prawa, ale Novak nie zasłużył na traktowanie, jakie teraz ma miejsce – dodał.

Becker nie wierzy, że Djokovic działał niedbale. – Nie jest idiotą, poza tym pracuje dla niego sztab ludzi. Gdyby wiedział, że jego dokumenty nie są w porządku, nie wsiadłby do samolotu do Australii – ocenił.

Prawnicy serbskiego tenisisty w dokumentach złożonych w sądzie poinformowali, że w połowie grudnia Djokovic był zakażony COVID-19 i na tej podstawie został zwolniony z obowiązku szczepienia przed przylotem do Australii.

„1 stycznia pan Djokovic otrzymał dokument z Departamentu Spraw Wewnętrznych stwierdzający, że jego odpowiedzi wskazują, iż spełnił warunki przybycia do Australii bez kwarantanny” – wskazali przedstawiciele Serba w złożonym w sobotę wniosku.

Zaznaczyli przy tym, że zdobywca 20 tytułów wielkoszlemowych wnioskował, aby w oczekiwaniu na decyzję sądu przenieść go w inne miejsce i umożliwić trening przed Australian Open. Tak się nie stało. Djoković wylądował w obozie dla imigrantów.

CZYTAJ TAKŻE: