
Obywatel Ukrainy najprawdopodobniej pobił rekord świata w liczbie przyjętych dawek szczepionki na covid. Zaszprycowa się już 25. razy – w tym 5. razy jednego dnia.
Ukrainiec nie zrobił tego zgodnie z zaleceniami lekarza. Na ten moment mówi się o trzeciej lub czwartej dawce przypominającej, ale o 25. nikt jeszcze nie wspomina. Może wszystko przed nami?
Sprawę w swoich mediach społecznościowych skomentował Tomasz Sommer, redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!”.
– Zaszprycował się już 25 razy. I to się nazywa prawdziwy stachanowiec szczepień. Najlepsze będzie, jak teraz kowida dostanie – napisał na Twitterze wolnościowy dziennikarz.
Zaszprycował się już 25 razy. I to się nazywa prawdziwy stachanowiec szczepień. Najlepsze będzie, jak teraz kowida dostanie. https://t.co/YbpazYjNx0
— Tomasz Sommer (@1972tomek) January 26, 2022
Przypadek jest skrajny, ale nie odosobniony, bo pisaliśmy już o Nowozelandczyku, który jednego dnia przyjął aż 10 dawek szczepionki na covid. Wszystko dla pieniędzy – osoby, które nie chciały się szczepić, płaciły mu, by poszedł się zaszczepić za nie.
Nie wiadomo, ile w sumie szczepień przyjął mieszkaniec Nowej Zelandii, dlatego Ukrainiec pozostaje rekordzistą, ale wiadomo, że te 10, na których go przyłapano, dał sobie wszczepić jednego dnia.
Więcej o szalonym Nowozelandczyku: Mężczyzna jednego dnia przyjął 10 dawek szczepionki na covid
A może jest tak, jak pisał były prezydent Lech Wałęsa? Szczepionki są jak narkotyki? Pisaliśmy o tym: Potrójnie zaszczprycowany Wałęsa o szczepionkach: „Uzależniają jak narkotyki”
Ps. Do czepiających się cenzorów, którzy ograniczają zasięgi – wiemy, że szczepionki to nie narkotyki i nasi czytelnicy również to wiedzą. Słowa Wałęsy przywołujemy jako żart.
Źródło: NCzas