
Na Twitterze pojawiło się dużo wpisów, których autorzy twierdzą, że policja w Ottawie przechodzi na stronę protestujących, a wojsko zapowiada, że nie będzie interweniować.
– 50 proc. policjantów w Ottawie złożyło rezygnację, a kanadyjskie siły zbrojne podobno przysięgają wierność ludziom – pisze na Twitterze aktor John Bowe.
Reports that 50% of @OttawaPolice have tendered their resignation and Canadian Armed forces reportedly vow allegiance to the people.
— John Bowe (@JohnBoweActor) February 7, 2022
– Kierowcy ciężarówek w Ottawie WYGRYWAJĄ…. 50% policji w Ottawie właśnie zrezygnowało!! Pozostałe 50% nie egzekwuje nakazów rządu. tak WOLNOŚĆ. Następnym krokiem jest usunięcie premiera – pisze polski profil obserwowany przez ponad 1300 użytkowników.
🇨🇦Kierowcy ciężarówek w Ottawie WYGRYWAJĄ…. 50% policji w Ottawie właśnie zrezygnowało!! Pozostałe 50% nie egzekwuje nakazów rządu. tak WOLNOŚĆ. Następnym krokiem jest usunięcie premiera pic.twitter.com/pf1478QTrD
— Daniel (@Daniel870219561) February 7, 2022
W innych wpisach ludzie wrzucają linki do bloga, którego autor twierdzi, że wojskowi odmawiają interweniowania ws. protestów.
Niestety wszystko wskazuje na to, że są to nieprawdziwe informacje. Żadne źródła nie potwierdzają, by aż połowa policjantów w Ottawie miała złożyć rezygnację, a druga połowa odmawiać wykonywania poleceń. Możliwe, że rzeczywiście są mundurowi, którzy dołączyli do protestujących – nie jest to jednak tak wielka liczba, o jakiej piszą internauci.
Na ten moment sprawa wygląda dużo mniej kolorowo i przyjaźnie dla protestujących truckerów. W niedzielę burmistrz Ottawy Jim Watson ogłosił stan wyjątkowy, a od północy tamtejszego czasu policja zgodnie z zapowiedziami zaczęła zwyczajnie zabierać protestującym paliwo.
Pisaliśmy o tym szerzej: Najpierw zablokowali pieniądze, teraz kradną paliwo protestującym w Kanadzie
Wolnościowy zryw w Kanadzie
Przypomnijmy, że „Konwój Wolności” wyruszył w drugiej połowie stycznia. Pierwotnie walczył o zniesienie nakazu szczepień dla kierowców transgranicznych trucków, przerodził się w ruch społeczny przeciwstawiający się ingerencji państwa w życie prywatne.
Organizatorzy konwoju potwierdzili, że nie ruszą się z miasta, dopóki wszystkie obostrzenia pandemiczne nie zostaną zniesione. Żądają też dymisji premiera Justina Trudeau, który łamie, ich zdaniem, obywatelskie prawo do demonstracji, nazywając ich „krajowymi terrorystami”.
Czytaj więcej:
- Największy zryw obywatelski w historii. Kolejny dzień protestów i końca nie widać [VIDEO]
-
Walka o wolność trwa. STAN WYJĄTKOWY w stolicy Kanady [VIDEO]
Źródło:NCzas