Adam Niedzielski/Fot. PAP
Adam Niedzielski/Fot. PAP
REKLAMA

Po kilku tygodniach przerwy media głównego nurtu znów biorą na tapet covida, a to oznacza, że w kwestii modnego wirusa uaktywnił się Adam Niedzielski.

W rozmowie z „Wprost” – tygodniku, który całkiem poważnie przyznał Niedzielskiemu nagrodę o nazwie Lider Ochrony Zdrowia – minister zdrowia zachwalał, jaki covidowy system zbudował i jak to w Polsce jest w związku z tym dobrze. O nadmiarowych zgonach i wszystkich innych bolączkach, jakie dotknęły służbę ochrony zdrowia w następstwie politycznych covidowych decyzji, nie raczył wspomnieć.

REKLAMA

Zbudowaliśmy system, w którym COVID-19 stał się standardową chorobą, którą trzeba się zajmować tak jak innymi. To już nie jest wyodrębniona z systemu jednostka chorobowa, którą trzeba się specjalnie zajmować – stwierdził Niedzielski.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem
Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

Pewne procedury już są przetrenowane: zarówno na poziomie wojewodów, którzy wyznaczają łóżka covidowe, jak i na poziomie państwa, jeśli chodzi o dostarczanie odpowiednich materiałów, sprzętu – zachwalał dalej.

Niedzielski kreślił też jesienne scenariusze. Stwierdził, że „nie przewiduje” zamykania na jesieni siłowni czy basenów. Nie ufalibyśmy jednak w tej kwestii Niedzielskiemu, bo wielokrotnie już okazało się, że mówił jedno, a robił drugie. Ot, chociażby kiedy Polska na podstawie zasad wyznaczonych przez Niedzielskiego miała znaleźć się z „żółtej strefie”, co oznaczało poluzowanie lockdownu, Niedzielski i spółka lockdown zaostrzyli, wprowadzając tzw. narodową kwarantannę.

Minister napomknął natomiast o covidowym atrybucie, czyli maskach. Już teraz zalecił seniorom, by nosili je na twarzy i nosie na przykład w sklepie czy autobusie. To na razie zalecenia. Powiedział też, w którym momencie będą podejmowane „systemowe” decyzje.

Na roboczo przyjmujemy, że dopóki liczba hospitalizacji z powodu COVID-19 nie przekroczy 5 tysięcy, to nie ma sensu podejmować drastycznych kroków, np. dotyczących poszerzenia testowania. Jeśli większa liczba zakażeń spowoduje zwiększenie liczby hospitalizacji, to wtedy będziemy podejmować decyzje dotyczące masowego testowania czy też ograniczeń – zapowiedział we „Wprost” Niedzielski.

„Była epidemia, ale nikt o tym nie mówił”. Tenisistka UJAWNIA kulisy Roland Garros

 

REKLAMA