Polski pastor Artur Pawłowski wyrzuca policjantów z kościoła w kanadyjskim Calgary. Zdjęcie: FB/Artur Pawłowski
Polski pastor Artur Pawłowski / Zdjęcie: FB/Artur Pawłowski
REKLAMA

Polski pastor protestanckiego zboru w Calgary, Artur Pawłowski, w dobie covidowego terroru pięciokrotnie był aresztowany przez kanadyjskie służby. Przetrzymywano go w areszcie bez wyroku sądu. Mężczyzna został również ukarany grzywną w wysokości kilkudziesięciu dolarów. Teraz sąd uznał zarzuty wobec polskiego pastora za bezpodstawne.

W Kanadzie w dobie sporych koronarestrykcji powstał Konwój Wolności. Przyłączyli się do niego m.in. Artur Pawłowski i jego brat Dawid – obaj byli liderami swojej wspólnoty w buncie przeciwko bezprawnym restrykcjom covidowym.

REKLAMA

Sąd apelacyjny odrzucił teraz stawiane im zarzuty. Jak podkreślono, sąd nie stwierdził ich winy wobec „niewystarczająco jasnych i jednoznacznych” zakazów protestu przeciwko koronarestrykcjom.

Polski pastor znowu przegonił policję. „Zachowujecie się dokładnie tak, jak dawne gestapo” [VIDEO]

Zajmujący się sprawą sędziowie przyjęli wszystkie odwołania braci Pawłowskich. Nakazali administracji sanitarnej zwrot pieniędzy wpłaconych w ramach nałożonych na nich bezprawnych grzywien. Co więcej, urzędnicy muszą też wypłacić uniewinnionym 15 tys. dolarów z tytułu kosztów procesowych.

W ocenie redaktora Rebel News, Williama Diaz-Berthiaumea, „to zwycięstwo wolności słowa, wolności wyznania i swobód obywatelskich w Kanadzie”.

Jak dodał, sąd Alberty orzekł, że „ściganie i niesprawiedliwe traktowanie” pastora Pawłowskiego jest nielegalne. „Ważna wygrana dla Kanady” – ocenił.

Zasłynął wyrzuceniem policji ze świątyni. Polski pastor z Kanady aresztowany za odprawianie nabożeństw [VIDEO]

REKLAMA