
W Polsce znów panuje częściowy lockdown. Z powodu koronawirusa blokowana jest gospodarka, zakazano działalności wielu branżom. Według informacji podawanych przez money.pl, obostrzenia miały być jeszcze surowsze, ale sprzeciwiło się dwóch ministrów.
Od tygodnia w Polsce nie mogą funkcjonować siłownie, baseny, parki rozrywki. Od soboty natomiast kraj znalazł się w strefie czerwonej, zakazano „stacjonarnej” działalności całej gastronomii. Sprzedawać można jedynie na wynos oraz na dowóz. Zabroniono seniorom powyżej 70. roku życia wychodzić z domu, o ile nie realizują „niezbędnej potrzeby życiowej”.
Portal money.pl, który powołuje się na informatorów znających kulisy podejmowania decyzji o częściowym lockdownie, twierdzi, że obostrzenia, restrykcje, nakazy i zakazy w związku z ogłoszoną pandemią koronawirusa miały być znacznie dalej idące.
Zobacz również: WHO zmienia zdanie. „Przestańcie używać lockdownu”
„Wyłączone miały być salony fryzjerskie, kosmetyczki, solaria, czyli cała branża beauty. W trakcie nocnych rozmów rządu rozważane były także kwestie związane z częściowym zamknięciem przemysłu. Na zamykanie gospodarki zgody nie wyrażali jednak wicepremierzy Gowin i Gliński” – podaje serwis.
Negocjacje na temat tego, jak surowe obostrzenia wprowadzić, miały trwać do późnych godzin nocnych z czwartku na piątek. Po sprzeciwie Gowina i Glińskiego (reprezentowanego przez Jarosława Sellina) postawiono na opcję „łagodniejszą”, choć miliony osób, które na tych rozwiązaniach cierpią z pewnością nie zgadzają się ze słowem „łagodniejszy”. Rozważano jednak jeszcze większe obostrzenia.
Money.pl wskazuje także, że pełny lockdown wciąż jest możliwy. Pomysłu nie zaniechano całkowicie. Obecne rozwiązania mają trwać przez minimum dwa tygodnie. Jeśli liczba zakażeń koronawirusem nie spadnie, niewykluczone jednak, że za dwa tygodnie PiS wróci do pierwotnego pomysłu, czyli jeszcze surowszych restrykcji.
W rządzie trwają dopiero rozmowy nad pakietem pomocowym dla branż, którym zakazano działalności. Propozycji można spodziewać się w najbliższym tygodniu, ale zanim rząd ustali ostateczny kształt kolejnej tarczy antykryzysowej i wprowadzi ją w życie, minie kilka tygodni.
Były wiceminister zdrowia w rządzie PiS: Lockdown nic nie da!