Teraz dopiero będzie DROGO. W 2023 r. PiS porzuci ten bałagan?

Obrazek ilustracyjny/Fot. Foto: flickr/ PAP
Obrazek ilustracyjny / Foto: flickr/ PAP (kolaż)
REKLAMA
Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, przygląda się planom PiS i nie wieszczy najlepszej przyszłości Polakom. Ogromna opłaty, którymi rząd obciąży przedsiębiorców, uderzą także w konsumentów.

Patrząc na to, co się dzieje, można zacząć się zastanawiać, czy Prawo i Sprawiedliwość w ogóle będzie chciało rządzić po 2023 roku, czy też odda władze i zrzuci na kogoś odpowiedzialność za to, co według ekspertów będzie się wtedy działo.

Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, stwierdza, że „wiekszosc polskich firm ktorym podatki wzrosną o 50% działa w usługach” i firmy te „będą potrafiły wliczyć je w cenę”.

REKLAMA

– Szacujemy, ze ich ceny wzrosną w 2023 roku średnio o 30% – fryzjer, kosmetyczka, elektryk etc – pisze Cezary Kaźmierczak na Twitterze.

Wygląda na to, że po obecnych rządach Prawa i Sprawiedliwości w Polsce może zacząć się stan permanentnego kryzysu, w którym wypłaty Polaków zjadać będzie inflacja i drożyzna.

Dlatego Kaźmierczak pisze:

– Już dzisiaj głęboko współczuje szefowi kampanii wyborczej PIS 2023 – zastanawia się.

Pytanie, czy Prawo i Sprawiedliwość w ogóle będzie chętne jeszcze rządzić i zbierać owoce swojej pracy, czy też prezes Jarosław Kaczyński, który coraz częściej mówi o emeryturze, nie będzie chciał być zapamiętany jako ten, który rozdawał, a nie ten, za którego wszystko drożało.

Inflacja bije rekordy

W zeszłym miesiącu informowaliśmy, że inflacja, czyli ukryty podatek, w lipcu br. jest najwyższa od 10 lat, ostatnio była tak wysoka w maju 2011 r. i w 2001 r. – wynika z komentarza ekonomistów PKO BP do piątkowych danych GUS.

Ich zdaniem inflacja na poziomie ok. 5 proc. utrzyma się do końca roku.

Drożyzna+. Ukryty podatek rośnie jak na drożdżach. Inflacja najwyższa od 10 lat

Echa lockdownu: inflacja znów wzrosła. Co podrożeje?

 

REKLAMA