Sanepid wycofuje się rakiem. Przedsiębiorca nie musi płacić kary za działalność w trakcie wątpliwych prawnie zakazów

Kiedy - i czy - branża fitness zdoła się podnieść? Foto: Pixabay
Branża fitness - zdj. ilustracyjne. Foto: Pixabay
REKLAMA
Sanepid nałożył karę na przedsiębiorcę za otwarcie biznesu w trakcie lockdownu. Ostatecznie nieposłuszny wobec państwa biznesmen nie będzie płacił kary, bo sanepid się z niej wycofał.

Na przełomie 2020 i 2021 obserwowaliśmy falę nieposłuszeństwa wobec rządowych obostrzeń, restrykcji, nakazów i zakazów wprowadzonych w imię walki z koronawirusem.

Akcja ze strony przedsiębiorców oznaczała reakcję ze strony państwa. Ci, którzy zdecydowali się otworzyć swoje biznesy, musieli liczyć się ze zmasowanymi kontrolami ze strony policji i sanepidu.

REKLAMA

Dochodziło do wielu absurdalnych sytuacji podczas kontroli. W niektórych przypadkach sanepid przychodził już z gotową decyzją o karze. Policjanci natomiast robili za ochroniarzy i nie pozwalali wchodzić gościom do otwartego lokalu.

Ci, którzy nie przyjęli mandatów, zazwyczaj wygrywali przed sądem. W ostatnich dniach Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorstw poinformował o kolejnej wygranej batalii. Tym razem nie trzeba było iść do sądu, bo sanepid sam się wycofał z nałożonej kary.

Lubuski Państwowy Wojewódzki Inspektorat Sanitarny w Gorzowie Wielkopolskim uchylił w całości decyzję w sprawie nałożenia kary pieniężnej za niezastosowanie się do zakazu prowadzenia działalności gospodarczej polegającej na prowadzeniu siłowni, klubów i centrów fitness.

Rzecznik MŚP, działając na wniosek przedsiębiorcy, „wstąpił do postępowania odwoławczego wskazując w piśmie interwencyjnym na naruszenie przez organ przepisów regulujących zasady nakładania kar pieniężnych, obrazę przepisów postępowania administracyjnego oraz wyrażonej w art. 12 Prawa przedsiębiorców zasady zaufania wiążącej organy władzy publicznej w ich relacjach z przedsiębiorcami”.

„Rozpoznając odwołanie Lubuski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uznał, że organ pierwszej instancji nie podjął działań w celu wyczerpującego zgromadzenia materiału dowodowego istotnego dla wyjaśnienia okoliczności faktycznych sprawy i wydał rozstrzygnięcie pomimo niekompletnych ustaleń, czym naruszył przepisy postępowania administracyjnego. Organ odwoławczy uchylił zaskarżoną decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji wskazując na konieczność przeprowadzenia dodatkowego postępowania dowodowego. W ponownie prowadzonym postępowaniu organ ma ustalić czy przedsiębiorca mógł prowadzić i czy w dniu kontroli prowadził działalność objętą zakazem” – czytamy w komunikacie Rzecznika MŚP, którym jest Adam Abramowicz.

REKLAMA