REKLAMA
Strona główna Wiadomości Polska Mafie? Służby? Loże? Tajemnicza śmierć handlarza bronią od respiratorów. Wiele sprzecznych informacji

Mafie? Służby? Loże? Tajemnicza śmierć handlarza bronią od respiratorów. Wiele sprzecznych informacji

Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay
Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay
REKLAMA

Z medialnych doniesień wynika, że nie żyje właściciel firmy handlującej bronią, który w dobie mniemanej pandemii sprzedał Ministerstwu Zdrowia respiratory-widmo. Jego żona twierdzi, że mężczyzna był zdrowy, choć uskarżał się na ból serca.

Handlarz bronią Andrzej I. miał na zlecenie rządu warszawskiego podczas pandemii dostarczyć respiratory. Mimo że z obiecanych przeszło 1200 maszyn do Polski trafiło tylko 200, pod koniec 2020 roku I. spokojnie wyjechał z kraju nie niepokojony przez nikogo. Na „interesach” z nim pandemiczny resort zdrowia przepuścił około 50 mln zł z kieszeni podatników.

REKLAMA

Informacje o śmierci 71-letniego Andrzeja I. krążą od kilku tygodni w przestrzeni publicznej. Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie, prok. Karol Blajerski, potwierdził te nieoficjalne doniesienia w rozmowie z tvn24.pl. W marcu 2022 roku lubelska prokuratura wystawiła list gończy za Andrzejem I.


Pisaliśmy o tym szerzej: Handlarz bronią od respiratorów-widmo nie żyje? Szokujące kulisy afery


W między czasie „Fakt”, powołując się na albańskich dziennikarzy, doniósł, że być może ciało znalezione w Albanii wcale nie należało do Andzeja I.

Albańscy dziennikarze piszą o mężczyźnie o inicjałach A.H. „Ci [dziennikarze], opierając się na źródłach miejscowej policji, twierdzą, że znalezionym zmarłym nie był Andrzej I., a osoba o inicjałach A.H. Nijak do polskiego handlarza bronią nie pasuje też wiek ofiary. Jest ona bowiem o dwa lata starsza od 71-letniego Andrzeja I.” – podał „Fakt”.


Pisaliśmy o tym szerzej: Handlarz bronią od afery z respiratorami jednak nie umarł w Albanii? Nowe doniesienia


Obecnie jednak zdaje się przeważać wersja, w której znaleziony mężczyzna był jednak rzeczonym handlarzem bronią. Ten sam „Fakt” dotarł do wdowy po Andrzeju I. Ewa I. jest wspólniczką męża w firmie E&K sp. z o.o., czyli przedsiębiorstwie, które podpisało umowę z Ministerstwem Zdrowia na dostarczenie respiratorów.

Kobieta nie chciała rozmawiać z mediami. Poinformowała jedynie, że ostatni raz widziała męża 1,5 roku temu. Kontaktowała się jednak z mężczyzną telefonicznie – ostatni raz w sobotę.

W poniedziałek Andrzej I. miał zostać odnaleziony martwy. – W poniedziałek jego przyjaciel próbował się z nim skontaktować, ale on nie odbierał telefonu. Po wielu nieudanych próbach zawiadomiliśmy tamtejszą policję. Wtedy okazało się, że nie żyje – powiedziała kobieta.

Dalej Ewa I. stwierdziła, że jej mąż „nie chorował, ostatnio tylko skarżył się, że boli go serce”.

REKLAMA