Miśko o akcji #RespectUs: zaskoczyły nas negatywne opinie z, wydawałoby się, prawicowych mediów

fot. Facebook/RespectUs
REKLAMA

Kampania #RespectUs, to kolejna po #German Death Camps, oddolna akcja, mająca na celu odkłamywanie historii Polski. Przesłanie jest proste: szanujcie nas. Nie nas, Polaków współczesnych, bo na szacunek trzeba sobie zasłużyć, ale szanujcie nas Polaków jako ciągłość, która była, jest i przyjdzie – mówi Marek Miśko, jeden z organizatorów.

Oddolna inicjatywa #German Death Camps była odpowiedzią na pojawiające się w zachodnich mediach oszczercze informacje, według których to Polacy mają dopowiadać z obozy koncentracyjne w czasie Drugiej Wojny Światowej.

REKLAMA

W ramach akcji, w krajach zachodnich, pojawiły się samochody ciągnące przyczepy informujące o tym, że obozy były dziełem nazistowskich Niemiec i przypisywanie odpowiedzialności za nie Polsce jest kłamstwem. Z kolei inicjatywa #RespectUs pojawiła się po nowelizacji ustawy o IPN.

Po wprowadzeniu nowego prawa, zgodnie z którym karany ma być ten, kto wbrew faktom historycznym, przypisuje odpowiedzialność za zbrodnie II WŚ narodowi polskiemu, pojawiło się wiele głosów oburzenia. Wiele z nich dotyczyło rzekomej odpowiedzialności Polaków za zbrodnie z tamtego okresu.

Zobacz także: Nowy HIT Internetu! Merytoryczne, wolnościowe zaoranie pomysłu PiS-u na antenie TV Trwam [VIDEO]

Akcja została zauważona nie tylko przez wszystkie media w Polsce (oczywiście część z nich odniosła się do niej krytycznie). Do organizatorów z prośbą o informacje zwrócili się też przedstawiciele zagranicznych stacji, m.in. CNN.

Nasz komunikat poszedł w świat. Europejskie media zaczęły mówić o tym problemie. Nawet nie powstały negatywne artykuły, ale pozytywne – relacjonuje Marek Miśko.

Jak dodaje, opinie krytyczne pojawiały się właśnie z części krajowych mediów. Ośrodki lewicowe i lewackie zarzucały nam cierpiętnictwo i mówiły, że nasza kampania jest nieprawdziwa, bo Polacy nie ratowali Żydów – takich przypadków jest cała masa. Bardzo niemiło zaskoczyły nas negatywne opinie z okolic – wydawałoby się – prawicowych mediów, a więc „Gazety Polskiej Codziennie”. Oni mówili dokładnie tym samym głosem, co „Gazeta Wyborcza” – opowiada.

To jednak nie może dziwić. Za akcją stoją osoby związane z przemysłem futrzarskim, który to przemysł PiS chce zniszczyć jedną ustawą. Osoby te, między innymi Miśko, ostro krytykowały działania obecnej władzy w tym zakresie.

W ramach akcji #RespectUs wiele polskich tirów jeżdżących po Europie, zostało oklejonych specjalnymi banerami, prezentującymi prawdę o Drugiej Wojnie Światowej. Jednym z nich jest hasło „Podczas II wojny światowej Polacy uratowali 100 000 Żydów”. Kierowcy otrzymują też tablice rejestracyjne z głównym hasłem kampanii.

Żaden z młodych ludzi, kiedy był totalnie nieprawdziwy atak na Polskę – a będzie pewnie jeszcze niejeden – żaden z nich, żadna organizacja zagraniczna, nawet Węgrzy – nikt nie stanął w obronie dobrego imienia Polski mówiąc: „Ale chwilę, historia była inna”. Nikt nie stanął po stronie prawdy. Sami musimy się oczyszczać – tego właśnie chcemy od młodych rodaków – dodaje Miśko.

Warto zobaczyć: Niesamowicie mocny spot kampanii #RespectUs. Mamy przepraszać wszystkich? Zakrwawiony Polak pyta: „Dlaczego mnie k… nikt nie przeprasza”

Źródło: Radio Maryja/Facebook/NCzas

REKLAMA