Ludzie cieszą się, że są okradani! Mózgi przeorane socjalizmem. Braki podstawowej edukacji ekonomicznej u większości Polaków są wielkie

Braki podstawowej edukacji ekonomicznej u większości Polaków są tak wielkie, że nie przychodzi im nawet do głowy, iż inwestycje publiczne, w tym również te unijne, są finansowane z zabranych im pieniędzy. Ludzie cieszą się, że są okradani! Okazuje się, że w innych krajach UE wcale nie jest pod tym względem lepiej.

Na terenach poprzemysłowych zlikwidowanej Huty Królewskiej w Chorzowie przy współudziale pieniędzy unijnego podatnika powstanie muzeum hutnictwa. Miasto Chorzów wspólnie z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, którego właścicielem jest samorząd Zabrza i województwo śląskie, pozyskały ponad 58,5 mln zł na projekt „Rewitalizacja i udostępnienie poprzemysłowego dziedzictwa Górnego Śląska”. 

Jednak wartość całego przedsięwzięcia, w ramach którego poza nowym muzeum hutnictwa w Chorzowie wyremontowane zostaną także pokopalniane obiekty w Zabrzu, wynosi 84,5 mln zł. Oznacza to, że jednostki publiczne będą musiały wydać na realizację tego projektu 26 mln zł – 31 proc., czyli dofinansowanie unijne wyniesie 69 procent.

„Chcą zrobić kolejne muzeum na Śląsku! Widać, jak niektórzy już zacierają ręce. Będą synekury, posady, dotacje! Hurra!!!” – ironiczne, słusznie i zdroworozsądkowo skomentował na Facebooku Wiesław Bełz, działacz społeczny ze Śląska. „Niydugo cołki Ślonsk bydzie jednym srogim muzeum! Tyla dobrego że dotacja dostnymy na to z unie kiero pora razy wiyncyj już nos kosztuje!” – trzeźwo napisał po śląsku inny komentator.

Jednak większość internautów nie zgadza się z tym punktem widzenia i pieje z zachwytu, jak to dobrze, jaka wspaniała jest Unia Europejska, że daje kasę.

Kilka przykładów: „Jeżeli zostaną na to pozyskane fundusze, to jak najbardziej jestem za” – pisze jeden. „To dziedzictwo kulturowe i historyczne Chorzowa i na to mi kasy wydawać nie szkoda” – dodaje drugi. „Ja jestem na TAK. Dodatkowy plus, że uratuje się ten wspaniały przemysłowy obiekt, nadając mu nową społeczno-kulturalną funkcję. Oby w każdym mieście poprzemysłowe obiekty były w ten sposób zachowywane” – cieszy się trzeci. Tylko dlaczego nie za pieniądze prywatne?

CZYTAJ DALEJ CZEGO NIE ROZUMIEJĄ POLACY ->