Tomaszewski: Indie. Jak rodzi się nowe mocarstwo

Nikt nie ma wątpliwości, że Indie stają się nowym światowym mocarstwem. Do tej pory uważano, że największym atutem tego państwa jest liczba jego ludności – druga w świecie, a niedługo pierwsza. Teraz, pod rządami premiera Modiego, Indie dokonują wielkiego skoku cywilizacyjnego. Wraz z tym rosną aspiracje Delhi do stania się mocarstwem w globalnej skali.

Indie mają znakomite perspektywy. Uważa się, że indyjski nominalny PKB za kilka lat przewyższy brytyjski i francuski, do końca przyszłej dekady niemiecki, a na początku lat trzydziestych japoński – i Indie staną się trzecią największą gospodarką świata, po Chinach i USA. Jeżeli uwzględnić PKB liczony według parytetu siły nabywczej, to Indie już są na trzecim miejscu. Skutkiem tych zmian będzie niewątpliwie zmiana statusu Indii, której ukoronowaniem ma być stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Pakistański problem Indii

Geopolitykę Indii w znacznej mierze ukształtowali Anglicy. Kolonizatorzy, opuszczając subkontynent, podzielili go na kilka organizmów państwowych, żeby nie dopuścić do powstania jednego silnego państwa. Ten system wypróbowali w Europie, doprowadzając do podziału Niemiec, przedzielonych polskim Pomorzem i dodatkowo komplikując sytuację w postaci utworzenia Wolnego Miasta Gdańska, mającego odegrać rolę „kości niezgody” pomiędzy oboma państwami.

Na subkontynencie indyjskim Anglicy niemal do złudzenia powtórzyli ten manewr. Utworzyli państwo Pakistan, składające się z dwóch części przedzielonych Indiami. Rolę Gdańska przydzielono prowincji Kaszmir, który stał się tamtejszą „kością niezgody”. Ta misternie utkana strategia pająka w znacznej mierze się sprawdziła. Przez całą drugą połowę XX wieku Indie i Pakistan były w konflikcie, w tym kilkakrotnie w zbrojnym. Mimo że ciągle tli się sprawa Kaszmiru, to Pakistan stopniowo przestaje być państwem numer jeden w polityce zagranicznej Indii. Zadecydowały o tym trzy wydarzenia: podział Pakistanu na dwa niezależne państwa, znacznie osłabiający potencjał Islamabadu, postępująca dezintegracja i stagnacja tego państwa oraz przede wszystkim ogromny wzrost znaczenia Chin w ciągu ostatnich dekad.

Chiński problem Indii

Przez prawie cały okres istnienia obu cywilizacji, czyli kilka tysięcy lat, stosunki sino-indyjskie były dobre lub więcej niż dobre. Pasmo Himalajów, najwyższych gór świata, skutecznie rozdzielało strefy wpływów. Paradoksalnie, te relacje popsuły się, kiedy oba państwa po II wojnie światowej wyzwoliły się spod władzy kolonizatorów. Wydawało się, że oba potencjalne mocarstwa będą współpracowały, razem umacniając swoją pozycję. Stało się inaczej. Mao Zedong widział w Indiach nie partnera, ale konkurenta do przywództwa w tzw. Trzecim Świecie. Konsekwencją tej strategii było skuteczne osłabienie Indii, m.in. poprzez krótkotrwałą wojnę graniczną w 1962 roku, zakończoną porażką Delhi. Ta wojna zdruzgotała dobrą wiarę, jaką Indie darzyły Chiny, i spowodowała powstanie ogromnej nieufności, jaką do dziś Delhi darzy Pekin. Skutkiem tej wojny są do dziś nierozwiązane problemy graniczne.

CZYTAJ DALEJ

Comments are closed.