Ziobro tryumfuje: wygraliśmy wojnę o sądy a sędzia Gersdorf jest emerytką

Prokurator Krajowy Zbigniew Ziobro. Fpt. PAP
Minister Sprawiedliwości, Prokurator Krajowy Zbigniew Ziobro. Fpt. PAP

Opozycja przegrała bitwę o sądy – powiedział w sobotę w TVP minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Szef MS przekonywał jednocześnie, że konieczna była szybka nowelizacja przepisów o sądownictwie, ponieważ rząd nie może nie reagować na „próbę storpedowania procesu zmian”. A sędzia Gersdorf jest już emerytką. Jej funkcję przejął sędzia Iwulski.

Na uwagę dziennikarza prowadzącego rozmowę w TVP Info o bezradności opozycji wobec narzuconego przez PiS tempa prac parlamentarnych nad nowelizacją przepisów dot. sądownictwa, Ziobro ocenił, że źródłem bezradności była raczej „świadomość przegranej bitwy po stronie opozycji”.

„Opozycja miała 8 lat wcześniej, żeby zmieniać sądownictwo, a wcześniej długie jeszcze lata, bo w większości przecież to oni rządzili w różnych wydaniach i przeobrażeniach koalicyjnych” – podkreślił minister.

Czytaj także: Barbarzyństwo! Lewacki rząd Hiszpanii mści się na generale Franco. Chce go wyrzucić z grobu

Tymczasem – według niego – sądownictwo „działa jak działa i generalnie sympatii większości Polaków nie budzi”.

Minister podkreślił jednocześnie, że szybka nowelizacja przepisów dot. sądownictwa była konieczna. „Nie możemy nie reagować na próbę storpedowania procesu zmian w sądownictwie, które przeprowadzamy, poprzez jawne oświadczenia środowisk takich, jak (stowarzyszenie sędziów) Iustitia, które zapowiedziały blokowanie naboru do Sądu Najwyższego poprzez torpedowanie procedur, które zostały przygotowane w ramach cywilizowanych zasad, ale przy założeniu, że wszyscy te cywilizowane zasady chcą respektować” – argumentował.

„Nie możemy nie zauważać sytuacji i zachowania pani prezes (Małgorzaty) Gersdorf, byłej prezes SN, która stosuje obstrukcję i usiłuje dezorganizować pracę SN” – dodał Ziobro.

„Państwo sprawne, państwo, które nie działa teoretycznie, państwo reaguje – tak, aby to wszystko działało, a instytucje funkcjonowały” – podkreślił minister.

Szef MS był też pytany m.in. o status Gersdorf i to, kto jest dziś pierwszym prezesem Sądu Najwyższego.

„Pani Gersdorf jest sędzią Sądu Najwyższego w stanie spoczynku i taka jest jej rzeczywista pozycja” – powiedział Ziobro. Z kolei „rolę zarządzającego tymczasowo SN” odgrywa – jak mówił – „z racji ustawy, jaka obowiązuje”, sędzia Józef Iwulski.

Czytaj także: Lenin dogadał się z Londynem. Twórca WikiLeaks Assange traci azyl. Czy trafi do więzienia?

„Co jest zresztą też bardzo znamienne, bo SN zarzekał się, że w SN nie ma osób, które mają w swoim dossier orzeczenia i wyroki polityczne, skazujące opozycyjnych działaczy w okresie stanu wojennego i później; a okazuje się, że wyszło jak wyszło” – dodał Ziobro.

Według doniesień portalu Onet, Iwulski orzekał w kilku procesach politycznych za czasów PRL, w których skazywano opozycjonistów. „Gazeta Polska Codziennie” pisała natomiast o aktach IPN, z których wynikałoby, że sędzia Iwulski w 1976 r. został skierowany do ośrodka szkolenia WSW, gdzie po uzyskaniu „szlifów kontrwywiadu wojskowego PRL” odbył półroczne praktyki.

Ziobro był też pytany o słowa prezeski niemieckiego Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (BGH) Bettiny Limperg, która stwierdziła w piątek, iż wychodzi z założenia, że Gersdorf została zwolniona z urzędu „niezgodnie z prawem”.

„O ile mi wiadomo, prezes FTK w Karlsruhe ma kompetencje do tego, żeby orzekać i wypowiadać się na temat przestrzegania prawa i zrozumienia jego litery w Niemczech, natomiast widać, że tu poczuwa się do tej kompetencji, aby mówić, jak to powinno być w Polsce” – powiedział minister. Jak ocenił, są to „złe zakusy, zwłaszcza po stronie prawników niemieckich, aby dyktować nam, jak my mamy interpretować nasze polskie prawo, jak mamy budować wymiar sprawiedliwości”.

„To tym bardziej zakrawa na kpinę w tym tego słowa znaczeniu, że w Niemczech SN jest wybierany wyłącznie przez polityków, tam sędziowie nie mają nic do powiedzenia. Ta zmiana, którą wprowadziliśmy, daje sędziom dużo więcej do powiedzenia, jeżeli chodzi o wybór do SN niż to, co dzieje się w Niemczech, gdzie decydują w połowie ministrowie sprawiedliwości landów, a w drugiej połowie politycy, tj. przedstawiciele Bundestagu” – dodał minister.

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w trzy miesiące od tego terminu, w stan spoczynku przeszli z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. Mogą oni jednak dalej pełnić funkcję, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy, złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent RP wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN. Prezydent, przed wyrażeniem zgody na dalsze zajmowanie stanowiska, zasięga opinii KRS.

Gersdorf, która ukończyła 65. rok życia, nie złożyła takiego oświadczenia, argumentując, że jej kadencja jest określona wprost w konstytucji. (PAP)

Czytaj także: Czy powstanie antysocjalistyczny dream team? Jak nie to w eurowyborach będzie rzeź wolnościowców

9 KOMENTARZE

  1. To nie jest parlamentaryzm tylko zwyczajna bandyterka. PiS idzie dokładnie śladami swoich poprzedników z WKP(b) i NSDAP.

    • Nie ma sędziego niezawisłego. Każdy jest zawisły. Każdy jeden!
      Chodzie tylko o to żeby taki sędzia był zawisły od filarów naszej cywilizacji jak: PRAWDA, SPRAWIEDLIWOŚĆ, MIŁOSIERDZIE a nie od bezpieki, kasy, adwokatów (o kanalii na uchodźstwie w Karlsruhe nie wspominając).
      Jarzycie trochę matoły?

      • Ty matole o ksywie sarkazm – po co to „e” dodane do słowa „chodzi”. Na klawiaturze wspomniana litera jest daleko od litery „i” (kończącej słowo „chodzi”). Jak masz ADHD to nie podchodź do klawiatury. A cel twoich usiłowań z jej użyciem, dalej jest chybiony – matole.

  2. Taaaaa… przepisy, dzięki którym po przegranej Zerro zafasuje co najmniej 15 lat pod celą…

  3. Według JKM w PRLu było lepiej niż w UE bo prześladowano gejów, nie było demokracji i aborcja była dozwolona.

  4. W Kraju nie powinny padać słowa :przegrana wygrana ,udowadniania kto lepszy ,kto gorszy, tylko cel i efekt końcowy. Jak podatnik jakiegokolwiek kraju może poczuć się bezpiecznie,skoro Ci co chcą egzekwować prawo, sami nie wiedza jak ma funkcjonować.

  5. Co się dziwić, że wymiar sprawiedliwość w III RP jest w fatalnym stanie jak najdłużej sprawującym funkcję ministra sprawiedliwości było resortowe Zero.

Comments are closed.