Sylwia Spurek/Fot. screen YouTube
Sylwia Spurek/Fot. screen YouTube

Jak co tydzień, Sylwia Spurek przedstawiła swoje „dokonania” na forum Parlamentu Europejskiego. Tym razem tłumaczyła, że szczucie na Polskę to przejaw patriotyzmu i jej europejski obowiązek.

Jak zauważyliście i zauważyłyście było dość gorąco, czasami nawet emocjonalnie, ale i merytorycznie też. Dla mnie ten tydzień przebiegał pod znakiem praworządności i polityki klimatycznej i oczywiście prac legislacyjnych z tym związanych – mówiła Spurek.

Jak wiecie, jestem jedyną osobą z Polski, która pracowała nad rezolucją w sprawie stanu praworządności w Polsce i na Węgrzech. I już dostaje mi się po głowie od prawicowych mediów, które zarzucają mi zdradę i działanie na szkodę Polski – mówiła wyraźnie rozbawiona.

Drodzy publicyści i publicystki, nic bardziej błędnego. To jest mój obowiązek jako posłanki do Parlamentu Europejskiego, jako byłej zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich, jako polskiej patriotki – twierdziła. Europoseł odniosła się w ten sposób do swojego apelu o podjęcie „dalszych i bardziej stanowczych kroków” wobec Polski.

Michalkiewicz. The Movie

Jeżeli rząd mojego państwa łamie prawo, łamie prawa człowieka, to musimy reagować. To działania nie przeciwko Polsce, tylko przeciwko rządowi PiS. Tak było w przypadku rezolucji dotyczącej tzw. stref wolnych od LGBT+ i tak jest w kwestii praworządności – utrzymywała.

Spurek pochwaliła się również, że zorganizowała spotkanie przedstawicieli polskich środowisk sędziowskich z członkami Parlamentu Europejskiego. – Z Polski w spotkaniu wzięły udział trzy organizacje – „Iustitia”, „Themis” oraz „Lex Supre Omnia” – mówiła.

W środę reprezentowałam moją frakcję w debatach w trakcie sesji plenarnej w sprawie Polski i Węgier. Wczoraj odbyły się głosowania i posłowie i posłanki PE zdecydowanie poparli rezolucję. W rezolucji zwracamy wprost uwagę na ustawę kagańcową przyjętą w grudniu, która jeszcze bardziej ograniczy niezawisłość sędziowską i na pewno nie poprawi sytuacji w sądownictwie – grzmiała w swoim stylu europoseł.

Walka ze „szczególnym rodzajem nienawiści”

Jak się okazuje, Spurek dostała kolejne odpowiedzialne zadanie. – W tym tygodniu otrzymałam również w ramach komisji LIBE do prowadzenia nowy dokument legislacyjny. Ważny dla mnie, bo dotyczy mowy nienawiści w internecie wobec kobiet. To szczególny rodzaj nienawiści i każda kobieta, szczególnie taka, która jest aktywna społecznie, czy politycznie wie, co mam na myśli… – relacjonowała. Po ostatniej awarii Facebooka można jednak przypuszczać, że więcej na ten temat mają do powiedzenia administratorzy jej profilu – mężczyźni.

Od raz też europarlamentarzysta zaapelowała o autocenzurę w komentarzach, które zresztą i tak ukrywa. – Dziękuję też za wszystkie komentarze, również te krytyczne, ale nie takie, których celem jest tylko obrażanie. Bo mój profil to miejsce debaty, a nie miejsce dla hejtu. Uszanujcie to! – apelowała.

Źródła: Twitter/nczas.com