Koronawirus w Kanadzie / Fot. Twitter/@UnbiasedNews247/lek na HIV/ekspansja koronawirusa
Koronawirus w Kanadzie / Fot. Twitter/@UnbiasedNews247/lek na HIV/ekspansja koronawirusa
REKLAMA

Chiny walczą z epidemią koronawirusa. Władze postanowiły przetestować lek na HIV jako antidotum na objawy szybko rozprzestrzeniającego się wirusa. O sprawie poinformował w niedzielę producent leków na HIV, AbbVie Inc.

Chińskie władze ds. zdrowia miały zwrócić się z prośbą o pomoc w rozwiązaniu kryzysu do producenta leków na HIV. Takie informacje przekazała rzecznik producenta leków AbbVie z północnego Chicago. Lek, o którym mowa, to połączenie lopinawiru i rytonawiru.

Tajemniczy wirus z Wuhan, według oficjalnych danych, zabił już 80 osób. Co więcej, odnotowano ponad 2700 przypadków zarażonych koronawirusem. Jednak materiały, które pojawiają się w Internecie, sugerują, że sprawa jest o wiele poważniejsza. Pielęgniarka z Wuhan w dramatycznym nagraniu mówiła o 90 tys. zarażonych.

REKLAMA

W czwartek chiński rząd opublikował wytyczne, w których jasno stwierdził, że nie ma skutecznego leku antywirusowego. Jednocześnie zasugerował przyjmowanie dwóch tabletek lopinawiru/rytonawiru i wdychanie dawki nebulizowanego interferonu alfa dwa razy dziennie.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Eksperci podkreślają, że leczenie koronawirusa nie zostało jeszcze opracowane. Ich zdaniem jest jednak możliwe rozważenie stosowania środków antywirusowych. Objawy, jakie powoduje wirus z Wuhan, są podobne do grypy. Występuje gorączka, ból głowy i gardła, kaszel, wyczerpanie i brak apetytu. Doniesienia mówią też o dusznościach, problemach z układem trawiennym, sercowo-naczyniowym oraz problemach okulistycznych.

Koronawirus zbiera coraz większe żniwo. Według chińskiej Narodowej Komisji Zdrowia, w ciągu ostatnich 24 godzin, potwierdzono 769 nowych przypadków zachorowań, czyli 32 osoby na godzinę.

Do tej pory odnotowano wystąpienie koronawirusa w Tajlandii, na Tajwanie, w Japonii, Korei Południowej, USA, Wietnamie, Singapurze, Malezji, Nepalu, Francji i Australii oraz Kanadzie. GIS odradza podróżowanie do Azji.

Źródła: wprost.pl/nczas.com

REKLAMA