Zbigniew Stonoga sprzedaje maseczki. Z MOCNYM hasłem i logotypem Prawa i Sprawiedliwości [FOTO]

Zbigniew Stonoga. Foto: Facebook
Zbigniew Stonoga. Foto: Facebook

Zbigniew Stonoga otwiera nowy biznes. Chcąc dostosować się do koronawirusowej rzeczywistości i zapotrzebowań rynku, postanowił sprzedawać maseczki. Dość nietypowe, bo z logotypem Prawa i Sprawiedliwości.

Jak informuje za pośrednictwem swojej strony na Facebooku, w jego biznesowej stajni pojawiły się nowe maski. Kosztują 35 złotych za sztukę (tańsza, bawełniana wersja za 29,99 zł). Kupujący musi dodatkowo pokryć koszty przesyłki w wysokości 5,90 zł.

Dość drogo, zważywszy na rynkowe ceny, ale obowiązku kupna oczywiście nie ma. Stonoga sprzedaje wyjątkowe maseczki z opracowanym przez siebie wzorem i zapewnia oryginalność produktu.

Na czarnej maseczce znalazł się logotyp Prawa i Sprawiedliwości. Logo partii rządzącej poprzedza niecenzuralne słowo, dość często stosowane przez Stonogę w zestawieniu z PiS-em.

Kim jest Stonoga?

Stonoga to bardzo znana postać w polskim internecie. Zasłynął z wielu filmów, w których w niewybrednych słowach komentował poczynania rządu Prawa i Sprawiedliwości. Wsławił się również kilkoma obywatelskimi zatrzymaniami pedofilów. Kilkanaście tygodni temu na gorącym uczynku przyłapał księdza-pedofila z Czech. Do sprawy odniosła się nawet czeska kuria.

Stonoga to także biznesmen oraz polityk. W 2015 roku kandydował w wyborach do Sejmu z własnego komitetu KWW Zbigniewa Stonogi, ale nie udało mu się zarejestrować ogólnopolskich list. Ostatecznie w skali kraju otrzymał 0,28 proc. poparcia.

W 2017 roku biznesmen trafił do więzienia. Oskarżono go o działalność na szkodę spółki Viamot, która miała stracić ponad 42 mln zł. Na początku września 2019 roku został zwolniony z aresztu.

Od tego momentu kilkukrotnie był aresztowany, pod różnymi zarzutami, ale za każdym razem po kilku lub kilkunastu godzinach wychodził na wolność. Ostatnia taka sytuacja miała miejsce w lutym br. Więcej na ten temat TUTAJ.

Zbigniew Stonoga sprzedaje maseczki.
Fot. Facebook/Zbigniew Stonoga

Comments are closed.