Michaś Sz. vel Margot nie ma lekko. W więzieniu musi prosić o…

Michał Sz. podający się za kobietę zostanie osadzony w męskim areszcie/ foto: Facebook
Michał Sz. Foto: Facebook

Na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich pojawiło się sprawozdanie z wizyty przedstawiciel RPO w zakładzie karnym w Płocku. Tam bowiem przebywa bojówkarz LGBT z kolektywu Stop Bzdurom Michał Sz., który twierdzi, że jest kobietą i każe na siebie mówić „Margot”. Mężczyzna trafił tam w związku z napaścią na kierowcę furgonetki Fundacji Pro – Prawo do Życia oraz uszkodzeniem pojazdu.

Jak czytamy, Michała Sz. odwiedziła w Płocku dr Ewa Dawidziuk, dyrektor Zespołu ds. Wykonywania Kar w Biurze RPO. Miała zbadać „stan poszanowania praw tymczasowo aresztowanej Margot”.

Początkowo aktywista kolektywu Stop Bzdurom przebywał w Areszcie Śledczym na warszawskiej Białołęce. Później jednak przewieziono go do Płocka.

Mężczyzna przebywa na razie w pojedynczej celi przejściowej, gdzie ma spędzić do 14 dni. Ma to związek m.in. z restrykcjami panującymi w dobie koronawirusa. Nowo przyjęci mieszkańcy aresztów są bowiem na początku izolowani i poddawani obserwacji stanu zdrowia. Ma to zapobiegać ewentualnemu szerzeniu się zarazy.

Od podwładnej ustępującego Adama Bodnara „Margot” dostał m.in. wskazówki, jak może uzyskać wegańską dietę w więzieniu. „Rozmowa na osobności była prowadzona z tymczasowo aresztowaną w pomieszczeniu do czynności procesowych.

Poinformowano ją o zasadach odbywania tymczasowego aresztowania, konieczności wystąpienia do dyrektora jednostki z prośbą m.in. o dietę wegańską, talon na paczkę odzieżową, czy możliwości wypożyczania książek z biblioteki i robienia zakupów w kantynie więziennej” – czytamy na stronie Biura RPO.

Zapewniono również, że administracja więzienia dba o zapewnienie osadzonemu bezpieczeństwa osobistego. Sam Michał Sz. „po rozmowie z wychowawcą i psychologiem, przeprowadzonych w dniu przyjęcia do jednostki penitencjarnej, czuje się dobrze”. „Margot” czeka teraz na kontakt z obrońcami.

Mężczyzna został zatrzymany w piątek w związku z napadem na furgonetkę i wolontariusza Fundacji Pro – Prawo do Życia. O dwumiesięcznym aresztowaniu w ramach środka zapobiegawczego zadecydował sąd. Liberalne media i tęczowi aktywiści próbują jednak przekonywać opinię publiczną, że jest to kara za profanację pomnika Chrystusa na Krakowskim Przedmieściu i „walkę o prawa” LGBT. Po piątkowym zatrzymaniu Michała Sz. bojówkarze LGBT urządzili przepychanki z policją.

Źródło: rpo.gov.pl

Comments are closed.