
Prezydent Aleksander Łukaszenka oznajmił we wtorek, że Białoruś rozlokowała oddziały swojej armii na zachodniej granicy kraju i że są one w pełnej gotowości bojowej. Ocenił, że na Białorusi pojawiają się problemy „nie tylko wewnątrz, ale i z zewnątrz”.
To odpowiedź Łukaszenki na żądania zachodnich państw, w tym m.in. premiera Polski Mateusza Morawieckiego (więcej TUTAJ), by powtórzyć wybory prezydenckie na Białorusi.
Łukaszenka nawiązał do swojego polecenia z minionego weekendu, by przerzucić pewne siły ze wschodniej części kraju na zachód. Wyjaśnił, że polecenie to zostało spełnione.
„Rozlokowaliśmy oddziały bojowe naszej armii na zachodnich granicach naszego kraju, wprowadziliśmy je w stan pełnej gotowości bojowej” – oświadczył.
„Dziś pojawiają się u nas problemy nie tylko wewnątrz, ale też z zewnątrz” – ocenił, dodając, że są to „absolutnie skoordynowane działania”.
Od poniedziałku trwają także ćwiczenia taktyczne w obwodzie grodzieńskim, niedaleko granicy z Litwą. Biorą w niej udział oddziały wojsk rakietowych i artylerii.
To była największa manifestacja w historii Białorusi. Milicja się nie pokazywała [VIDEO]