Ziemkiewicz kpi z PiS-u! Ma propozycję dla rolników. „Wtedy pani ambasador zmarszczy na Prezesa brwi”

Rafał Ziemkiewicz. Foto: PAP
Rafał Ziemkiewicz. Foto: PAP

„Piątka dla zwierząt” Prawa i Sprawiedliwości trafiła do Sejmu. Przeciwko rozwiązaniom proponowanym przez władzę protestuje wiele środowisk, w tym przede wszystkim rolnicy. Publicysta Rafał Ziemkiewicz podsunął im pewien pomysł. Choć jest on praktycznie niemożliwy do zrealizowania, to ośmiesza działalność polskiego rządu.

Propozycja PiS-u, którą firmuje Jarosław Kaczyński, zakłada m.in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych czy uboju rytualnego (ale nie ze względów religijnych). Jedni wskazują, że to krok w stronę ochrony zwierząt. Inni, że w imię lewicowej ideologii rząd zarżnie dobrze prosperujące branże, które przeniosą się zagranicę. Stracą nie tylko rolnicy, ale i firmy kooperujące z nimi, bo – jak wszystko w gospodarce – to naczynia połączone.

Rolnicy zapowiadają protesty. Rafał Ziemkiewicz ironicznie proponuje im, aby swoje firmy szybko zarejestrowali jako amerykańskie. Wówczas mogą spodziewać się pilnej interwencji ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher. W ostatnich miesiącach, gdy któryś z projektów PiS-u zagrażał interesom amerykańskim w Polsce, Mosbacher tupała nóżką, a rząd zazwyczaj wycofywał się z pomysłów.

Do tych wydarzeń pije właśnie Ziemkiewicz. Pół żartem, pół serio pisze, że gdyby firmy rolnicze były w rękach Amerykanów, mogliby liczyć na wstawiennictwo. Ale, że są w rękach polskich, to na takie przywileje liczyć nie mogą.

„Jest sposób na uratowanie hodowli norek i eksportu mięsa halal/koszer. Rolnicy muszą tylko jakimś sposobem zarejestrować swe farmy jako amerykańskie. Wtedy pani ambasador zmarszczy na Prezesa brwi i wzmożenie skończy się tak samo, jak z uberem, TVN-em czy podatkiem cyfrowym” – napisał Ziemkiewicz.

Zobacz także:

Comments are closed.